Prawdopodobnie za tydzień zostanie złożony pozew Nabitych w BRE, czyli posiadaczy kredytów hipotecznych mBanku i MultiBanku z tzw. starego portfela, z oprocentowaniem ustalanym decyzją zarządu BRE. Zebrało się już ponad 700 osób, które chcą walczyć w sądzie z bankiem, który - ich zdaniem - zawyżał raty kredytów, korzystając z nieprecyzyjnych zapisów umowy.
Jak wynika z relacji niektórych spośród Nabitych, przedstawiciele BRE sygnalizują chęć rozwiązania sporu bez udziału sądu. Do Nabitych dotarł ostatnio następujący list od Małgorzaty Rothert, rzecznik konsumentów w Warszawie, która jest formalnym liderem grupy.
"Działając za pośrednictwem kancelarii Wierzbowski Eversheds, pragnę poinformować Państwa o przebiegu spotkania z przedstawicielami BRE Banku, jakie miało miejsce w dniu 7 grudnia br. w siedzibie Urzędu m.st. Warszawy. W toku spotkania osoby reprezentujące BRE Bank zapewniały o woli porozumienia ze swoimi klientami. (...) Jednocześnie wyrażono gotowość do zapoznania się z oczekiwaniami członków Grupy, ustosunkowania się do nich i wskazania rozwiązania możliwego do zaakceptowania przez Bank".
Czy to zaproszenie do stołu negocjacyjnego, czy też raczej część strategii budowania argumentacji, z której ma wynikać, że bank aktywnie szuka kompromisu, a klienci konsekwentnie odrzucają podawaną im dłoń? Kolejną potyczką w tej bitwie będzie złożenie pozwu. Jest planowane na 20 grudnia.