Większość Polaków, myśląc o ubezpieczeniu, ogranicza się jedynie do obowiązkowego ubezpieczenia samochodu. Polisę OC posiada 16 mln kierowców, a tylko co czwarty decyduje się na dodatkowe autocasco.
Więcej Polaków decyduje się na ubezpieczenie
mieszkania czy domu. W Polsce ubezpieczona na wypadek pożaru, zalania czy zdarzeń losowych jest połowa wszystkich
nieruchomości. To dużo, ale wynika głównie z tego, że polisę mieszkaniową muszą kupić osoby, które zaciągnęły kredyt na mieszkanie. Wtedy ubezpieczenie jest zabezpieczeniem dla banku, by na wypadek zniszczenia kredytowanej nieruchomości odzyskał pieniądze.
Kiedy mieszkasz w bloku, twoje mieszkanie jest ubezpieczone przez spółdzielnię. Najczęściej jest to jednak ubezpieczenie jedynie konstrukcji budynku. W razie pożaru w mieszkaniu nie dostaniesz więc pieniędzy z polisy za zniszczone ściany, sufit, podłogi, nie wspominając o wyposażeniu mieszkania. Z takiej polisy nie dostaniesz też złotówki w przypadku kradzieży sprzętu, jaki masz w mieszkaniu.
Wyposażenie domu, czyli m.in. komputer, telewizor, sprzęt fotograficzny, meble, możesz ubezpieczyć sam. Zarówno na wypadek kradzieży, jak i zniszczenia. Taka polisa chroni cię również wtedy, kiedy np. twój laptop zostanie skradziony poza miejscem zamieszkania. Odszkodowanie dostaniesz również za rzecz, którą dopiero kupiłeś i została skradziona w drodze do domu.
Wszelkie dodatkowe ubezpieczenia, czyli np. garażu, ogrodzenia domu, nagrobków czy torebki, są dostępne w pakiecie razem z ubezpieczeniem domu lub mieszkania.
Pomyśl o ubezpieczeniu mieszkania Typowe ubezpieczenia mieszkaniowe chronią od skutków: pożaru, uderzenia pioruna, eksplozji, dymu i sadzy, huraganu, obfitego deszczu, powodzi, gradu, zejścia lawiny śnieżnej,
trzęsienia ziemi, osuwania czy zapadnięcia się gruntu, uderzenia pojazdu, szkód wodociągowych, upadku drzew, budynków oraz akcji ratunkowej prowadzonej w związku z powyższymi zdarzeniami.
Ostatnio na rynku pojawiły się tzw. polisy all risk, czyli takie, które chronią cię przed wszystkimi zdarzeniami oprócz tych wymienionych w umowie. Masz więc do wyboru dwa typy umów. Albo taką, w której masz wyliczone, w jakich przypadkach polisa chroni twoje mieszkanie, lub taką, w której masz wyliczone przypadki, w których ubezpieczyciel nie odpowiada. Przed podpisaniem umowy zapoznaj się więc z ogólnymi warunkami ubezpieczenia tzw. OWU. Z nich dowiesz się, za co ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie.
Pamiętaj, że możesz ubezpieczyć swój dom albo od wartości rzeczywistej, albo od tzw. wartości odtworzeniowej. Ta druga opcja jest droższa, ale daje większe bezpieczeństwo, zwłaszcza jeżeli jesteś właścicielem starszego domu. Wartość rzeczywista trzydziestoletniej kamienicy jest dużo niższa niż kwota, jaką musiałbyś zapłacić za zbudowanie nowego domu, kiedy twój zostałby całkowicie zniszczony, np. w wyniku pożaru.
Najczęściej pieniędzy nie dostaniesz, kiedy przyczyną wypadku były błędy konstrukcyjne. Czyli jeżeli zostanie uszkodzony dach domu, a okaże się, że jest to wina złego zaprojektowania, ubezpieczyciel nie poniesie odpowiedzialności. Jeżeli mieszkanie zostanie zalane, ale nie przez deszcz, tylko przez przenikanie wód gruntowych, odszkodowania nie dostaniesz. Również wtedy, kiedy wina leży po twojej stronie, czyli jeżeli nie zamkniesz okien, nie zakonserwujesz dachu, ścian, balkonu czy tarasu.
Na podobnych warunkach możesz także ubezpieczyć dom letniskowy. Ubezpieczeniem objęte są zniszczenia spowodowane pożarem, huraganem, powodzią. Ubezpieczenie dostaniesz również w przypadku kradzieży z włamaniem.
Możesz zarówno ubezpieczyć dom, w którym już mieszkasz, jak i taki, który dopiero jest w trakcie budowy. Wtedy jednak ubezpieczeniem jest objęta nieruchomość na wypadek zdarzeń losowych czy pożaru, ale już kradzieży wyposażenia nie. Jest to możliwe tylko za dodatkową opłatą i tylko w wyjątkowych sytuacjach, np. kiedy wyposażenie jest odpowiednio zabezpieczone.
Ubezpiecz też wyposażenie Według statystyk szkody mieszkaniowe najczęściej dotyczą wyposażenia mieszkania. W blisko 70 proc. przypadków spowodowane są one przez zalania, kradzieże oraz pożary i uderzenia piorunu.
Żeby się chronić przed takimi zdarzeniami, możesz wykupić ubezpieczenie wyposażenia swojego mieszkania lub domu. Pamiętaj, że w przypadku kradzieży ubezpieczyciel nie zwróci ci ani złotówki, jeżeli nie będzie śladów włamania.
Zwykle ubezpieczenie nie obejmuje kradzieży takich przedmiotów, jak: karty kredytowe, karty płatnicze, dokumenty (zarówno papierowe, jak i te w wersji elektronicznej), rękopisy, zwierzęta niedomowe, rośliny utrzymywane w celach hodowlanych.
Maksymalnie 40 proc. sumy, na jaką ubezpieczyłeś całe wyposażenie, dostaniesz, kiedy skradziona zostanie biżuteria lub sprzęt biurowy. 70 proc. sumy ubezpieczeniowej - kiedy zniszczeniu lub kradzieży ulegną instrumenty muzyczne, sprzęt komputerowy, fotograficzny czy audiowizualny. Jeżeli znikną pieniądze, to ubezpieczyciel wypłaci maksymalnie 5 proc. sumy. Pamiętaj, że łatwiej będzie ci udowodnić stratę pieniędzy, jeżeli masz wydruk z bankomatu lub potwierdzenie, że w ostatnich dniach dostałeś wynagrodzenie.
Za kradzież przedmiotów wypożyczonych, służbowych lub papierów wartościowych dostaniesz maksymalnie 20 proc. sumy, na jaką ubezpieczyłeś wyposażenie mieszkania.
Tylko do jednej dziesiątej sumy ubezpieczenia odpowiada firma, jeżeli sprzęt domowy zostanie skradziony poza miejscem twojego zamieszkania. Ubezpieczenie możesz też dostać, jeśli skradziono ci rzecz, którą dopiero kupiłeś i nie zdążyłeś dowieźć do domu. Jeżeli masz potwierdzenie zakupu, to ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie, ale również maksymalnie do 10 proc. sumy ubezpieczenia, ale tylko wtedy, kiedy ktoś na ciebie napadł i będziesz miał na to dowody.
W ogóle nie możesz ubezpieczyć sprzętu audiowizualnego, komputerowego, fotograficznego i instrumentów muzycznych, które trzymasz w garażu.