Stłuczka oznacza stres, a ten utrudnia racjonalną ocenę sytuacji. Zdenerwowani kierowcy często nie potrafią zinterpretować przepisów i ustalić, kto jest winny, błędnie wypełniają dokumenty i utrudniają przejazd innym (grozi za to 150 zł mandatu). Od czego zacząć? Jeśli podczas kolizji nikt nie został ranny, należy zjechać z drogi i spisać oświadczenie lub poczekać na przyjazd policji. Zanim jednak przestawimy
samochody, warto sfotografować miejsce zdarzenia, okoliczne znaki drogowe oraz zakres uszkodzeń - choćby komórką. Pomoże to przy opisie okoliczności oraz ewentualnym ustalaniu winnego. Jeśli
auto ucierpiało na tyle, że nie da się go usunąć, należy włączyć światła awaryjne i użyć trójkąta ostrzegawczego. Uwaga! Na autostradzie lub drodze ekspresowej trójkąt musi zostać ustawiony 100 metrów przed miejscem wypadku, na pozostałych drogach poza terenem zabudowanym - 30-50 metrów, a w terenie zabudowanym - przy lub na samochodzie, nie wyżej niż 1 metr nad ziemią.
Cenne oświadczenie Wraz z informatorem publikujemy w dzisiejszej „Gazecie” standardowy wzór oświadczenia sprawcy. Warto je trzymać w schowku lub razem z dowodem rejestracyjnym.
Uwaga! Starannie wypełniamy wszystkie pola, łącznie ze szkicem zdarzenia, na którym nanosimy kierunki poruszania się aut oraz nazwy ulic. W innym wypadku ubezpieczyciel może zakwestionować oświadczenie i odmówić wypłaty odszkodowania.
A co zrobić, gdy nie mamy pod ręką gotowego oświadczenia? Wtedy należy w dwóch egzemplarzach spisać następujące dane: imię i nazwisko właścicieli aut oraz kierowców ze wskazaniem, który z nich spowodował kolizję, marki pojazdów, numery PESEL, kategorie, daty wydania i numery praw jazdy, dokładne miejsce i czas zdarzenia, numery rejestracyjne, numery polis OC i nazwy firm ubezpieczeniowych, przebieg zdarzenia (najlepiej z rysunkiem), własnoręczne podpisy obu stron zdarzenia oraz oświadczenie, że ani sprawca, ani poszkodowany nie byli pod wpływem alkoholu. Zawsze starajmy się także zapisać imiona, nazwiska i dane kontaktowe świadków zdarzenia.
Policja obowiązkowo? Wzywamy policję na miejsce zdarzenia, jeśli:
- istnieje podejrzenie popełnienia przestępstwa (np. wydaje nam się, że uczestnik kolizji jest pod wpływem alkoholu);
- kierowcy nie potrafią się porozumieć co do tego, który z nich jest winny stłuczki;
- mamy wątpliwości co do stanu technicznego drugiego pojazdu lub jego dokumentów (polisa OC, dowód rejestracyjny, ważność przeglądu); - w zdarzeniu są poszkodowani.
Warto wiedzieć. Obecność policji niekiedy upraszcza i przyspiesza wypłatę odszkodowania - szczególnie wtedy, gdy winny wycofa się z podpisanego oświadczenia i odmówi ubezpieczycielowi poświadczenia przebiegu zdarzenia.
Droga do odszkodowania Jeśli stan pojazdów umożliwia dalszą jazdę, poszkodowany powinien udać się z oświadczeniem do najbliższego oddziału ubezpieczyciela sprawcy. Teoretycznie ma na to trzy lata. Jeśli auto sprawcy nie miało ważnej polisy OC, można zgłosić się do dowolnej firmy ubezpieczeniowej. Odszkodowanie wypłaci wtedy Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Sprawca za naprawę swojego samochodu musi zapłacić z własnej kieszeni lub skorzystać z ubezpieczenia autocasco. W tym wypadku również musi zgłosić szkodę w ubezpieczalni.
Gdy samochód nie nadaje się do dalszej jazdy, trzeba skorzystać z pomocy holownika lub ochrony ubezpieczeniowej w zakresie assistance.
Uwaga! Na podstawie faktur ubezpieczyciel sprawcy powinien zwrócić pieniądze za holowanie, a także za powtórne badanie techniczne samochodu, jeśli po stłuczce
policja skonfiskowała nam dowód rejestracyjny.
Kolejny krok to spotkanie z rzeczoznawcą wyznaczonym przez ubezpieczyciela sprawcy. Ten dokładnie opisze szkody, zrobi dokumentację zdjęciową i wypełni formularz szkody. Następnie oceni wysokość odszkodowania, które można odebrać w gotówce lub bezgotówkowo zlecić naprawę auta w warsztacie wskazanym przez ubezpieczyciela. Jeśli okaże się, że koszty przywrócenia auta do pełnej sprawności przewyższyły wysokość odszkodowania, właściciel ma prawo żądać od firmy ubezpieczeniowej rekompensaty. Podstawą do jej otrzymania są rachunki za części i robociznę.
Uwaga! Bywa, że kierowcy rozliczają się na miejscu bez angażowania ubezpieczyciela. Warto w takim wypadku wymienić się danymi kontaktowymi na wypadek, gdyby niewielka szkoda karoserii okazała się kosztowna w naprawie.
Kolizja czy wypadek? W wyniku kolizji uszkodzone zostają pojazdy, natomiast z wypadkiem mamy do czynienia, gdy poszkodowani są również ludzie.
Ważne! Po wypadku najważniejsze są pierwsze minuty - to od nich może zależeć życie poszkodowanych. Od czego zacząć?
- Zatrzymujemy
samochód tak, aby nie spowodować zagrożenia dla nadjeżdżających kierowców, włączamy światła awaryjne i zabieramy ze sobą apteczkę. - W nocy koniecznie należy założyć kamizelkę odblaskową i/lub użyć latarki. - Ustawiamy trójkąty ostrzegawcze, wyłączamy zapłon w uszkodzonych pojazdach, zabezpieczamy je przed przemieszczaniem się (np. zaciągając hamulec ręczny) i upewniamy się, czy w żadnym z uszkodzonych aut nie doszło do wycieku paliwa.
Miejsce wypadku musi pozostać nienaruszone do czasu przyjazdu odpowiednich służb. Po zabezpieczeniu pojazdów trzeba zająć się uczestnikami wypadku. Należy szybko ocenić ich stan i zlokalizować wszystkich rannych, a następnie zadzwonić pod numer alarmowy 112. Dyspozytorowi podajemy podstawowe informacje: imię, nazwisko i numer, z którego dzwonimy, rodzaj zdarzenia (np. zderzenie czołowe), miejsce wypadku, czy istnieje zagrożenie pożarem, liczbę poszkodowanych i ich stan (np. dwoje lekko rannych, jeden nieprzytomny).
Uwaga! Z samochodu należy wyciągać rannych tylko wtedy, gdy wymagają reanimacji, istnieje ryzyko zapalenia pojazdu lub auto znajduje się wciąż na drodze i może dojść do kolejnego wypadku. W innym wypadku pomocy udzielamy bez zmieniania pozycji rannej osoby - mogło bowiem dojść do urazu kręgosłupa. Zaczynamy od tych, których obrażenia wyglądają na najpoważniejsze.
Akcja "Bezpieczny Powrót" w RMF FM: Jak bezpiecznie i szybko dotrzeć do celu? Jak uniknąć korków i nie narazić na mandat? Najświeższe informacje z polskich dróg w specjalnych Raportach Drogowych co godzinę w RMF FM!
Słuchaj w piątek od 15:30
W sobotę od 6:30 do 13:30
We wtorek od 6:30 i od 15:30