Skomentuj:
Komentarze (6)
-
A ubezpieczyciel i tak znajdzie sposób aby nie płacić.
-
@wj_2000
Niedawno slyszalem ze straz miejsca w jakims miescie rezygnuje z AC. Obliczyli ze im sie to nie oplaca. -
"Najczęściej chodzi o zniszczenia spowodowane błędami konstrukcyjnymi. Czyli jeżeli zostanie uszkodzony dach domu, a okaże się, że jest to wina złego zaprojektowania, ubezpieczyciel nie poniesie odpowiedzialności." - i to jest wielkie ZŁODZIEJSTWO! Jeśli ubezpieczyciel uważa, że dom ma błędy konstrukcyjne powinien sprawdzić to PRZED zawarciem umowy i odmówić ubezpieczenia lub wyłączyć z umowy kwestionowane elementy - tym samym ZMNIEJSZAJĄC SKŁADKĘ! Ale oczywiście składkę płaci się w całości nawet za coś za co NIGDY odszkodowanie się nie uzyska - co okazuje się niestety za późno.
-
@Gość: TroC
Sami oceńsie realistycznie ryzyko - jesli macie w domu gaz i sklerotyczną babcię, to ryzyko wybuchu gazu jest realne. Gdy macie dom na górce, szansa, że wam powódź zaleje jest żadna...
A jeśli macie dom w dołku, to nie dostaniecie wypłaty ubezpieczenia po zalaniu, bo dom stał w dołku albo z tysiąca innych powodów. -
@Gość: TroC
Masz całkowitą rację!!!!
A już SKRAJNĄ głupotą jest to co robią duże instytucje - na przykład Policja - ubezpieczając swoje samochody. Czy oni nie widzą, że co rok wydają więcej na ubezpieczenia niż wynoszą zwroty kosztów napraw? A te (zgodnie z prawem wielkich liczb) nie będą za rok czy dwa różnić się znacząco od tego co było rok temu, czy dwa.
Rozsierdził mnie kiedyś Dyrektor Administracyjny UW zadowolony, że załatwił ulgę (w stosunku do indywidualnego ubezpieczenia) od kradzieży komputerów na całej uczelni. Jak mu wyliczyłem straty z powodu nieubezpieczenia w ostatnich kilku latach (z grubsza stałe co rok) były TRZY razy niższe niż koszt "rewelacyjnie taniego" ubezpieczenia. -
Z ubezpieczeniami jak z Totolotkiem - z każdej wpłaconej złotówki jedynie niewielka część idzie na wypłaty odszkodowań, reszta idzie na zysk wypłacany akcjonariuszom, pensje przedstawicieli, prezesów, agentów, reklamę i inne koszta....
Sami oceńsie realistycznie ryzyko - jesli macie w domu gaz i sklerotyczną babcię, to ryzyko wybuchu gazu jest realne. Gdy macie dom na górce, szansa, że wam powódź zaleje jest żadna...
Jeśli ocenicie, że ryzyko znacznie przekracza przeciętne, może warto ubezpieczyć. Jesli nie, to strara kasy.
Po prostu będziecie finansować całą machinę ubezpieczeniową, nie mając z tego żadnej korzyści.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX





