Kredyty Lokaty Fundusze Ubezpieczenia

UOKiK: auto zastępcze należy się każdemu poszkodowanemu kierowcy

Anna Popiołek
24.11.2011 , aktualizacja: 24.11.2011 12:44
A A A Drukuj
- Zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego przysługuje każdemu poszkodowanemu kierowcy - stwierdziła prezes UOKiK, wydając decyzje przeciwko Powszechnemu Zakładowi Ubezpieczeń oraz Uniqa. Urząd uznał, że ubezpieczyciele bezprawnie ograniczają odpowiedzialność i nałożyła łącznie ponad 12 mln zł kary
Rzecznik ubezpieczonych co roku otrzymuje kilka tysięcy skarg od poszkodowanych kierowców.
Fot. Jan Zamoyski
Rzecznik ubezpieczonych co roku otrzymuje kilka tysięcy skarg od poszkodowanych kierowców.
Zdaniem prezes UOKiK, każdemu właścicielowi uszkodzonego auta należy się zwrot pieniędzy za najem samochodu zastępczego, ponieważ utrata możliwości korzystania z pojazdu zawsze stanowi szkodę majątkową. Poszkodowany nie musi wykazywać, że uszkodzony samochód jest mu niezbędny do wykonywania pracy lub po prostu do życia codziennego.

Prezes UOKiK nakazała ubezpieczycielom zaniechania stosowania niedozwolonych praktyk. Nałożyła także kary pieniężne: na PZU ponad 11 mln zł, a na Uniqa ponad 1 mln zł. Decyzje nie są prawomocne, przedsiębiorcy mogą odwołać się do sądu.

Tydzień temu sprawą zajmował się Sąd Najwyższy na wniosek rzecznika ubezpieczonych. Czy niezależnie od okoliczności każdy poszkodowany powinien otrzymać od ubezpieczyciela zwrot kosztów za wynajem auta zastępczego? Na razie wyrok jest niejednoznaczny, bo nie ma jeszcze uzasadnienia.

- Rzecznik rozbił ubezpieczycieli w puch - komentował orzeczenie ekspert ubezpieczeniowy Marcin Broda z Ogmy.

Jednak według Polskiej Izby Ubezpieczeń wyrok sądu jest zgodny z dotychczas stosowanymi przez ubezpieczycieli wytycznymi PIU i KNF.

Do tej pory ubezpieczyciel pokrywał koszty wynajmu samochodu zastępczego, jeżeli kierowca udowodnił, że auto jest mu "niezbędnie do zaspokajania potrzeb życiowych". Jeżeli np. mieszkał w centrum miasta, miał dostęp do autobusów, metra, tramwajów, nie miał małych dzieci, a podczas stłuczki nic mu się nie stało, to miał bardzo małe szanse na wynajęcie auta zastępczego na koszt towarzystwa.

- Nie ulega wątpliwości, że jeżeli poszkodowany nie może korzystać z pojazdu, to ma prawo do auta zastępczego. Kierowca nie będzie więc musiał uzasadniać potrzeby wynajmu. Jedynym dowodem będzie to, że klient został pozbawiony korzystania z samochodu - mówi prawnik Marcin Orlicki z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. - Szczegółowe analizy uchwały będą możliwe dopiero po uzyskaniu uzasadnienia do niej. Argumenty ubezpieczycieli typu "nie stać nas na to" okazały się nieuzasadnione - dodaje Orlicki.

Polska Izba Ubezpieczeń wyliczyła, że będzie to kosztowało ubezpieczycieli miliard złotych rocznie. To jedna piąta rocznych wypłat odszkodowań z OC.

- Uderzy to w kierowców. W tym roku lub na początku przyszłego średnia cena polisy OC skoczy o jedną piątą. Na to złoży się nie tylko zmiana przepisów wynajmu auta zastępczego, ale też m.in. wyższe odszkodowania za szkody osobowe. Ceny nie wzrosną jednak o tyle samo dla wszystkich. Podwyżki najbardziej dotkną tych, którzy powodują najwięcej wypadków - uważa Broda.

Według ekspertów oprócz podwyżek cen efektem nowych przepisów będzie szybsze wypłacanie odszkodowań.

- Każdy dzień zwłoki będzie powodował dodatkowe koszty, więc interesem ubezpieczyciela będzie jak najszybsza wypłata odszkodowania - mówi Orlicki.

To może być nie koniec zmian przepisów dla ubezpieczycieli. W ubiegłym tygodniu rzecznik ubezpieczonych zwrócił się do Sądu Najwyższego z dwoma kolejnymi pytaniami. SN ma rozstrzygnąć, czy ubezpieczyciele mogą zmniejszać wysokość odszkodowań o tzw. amortyzację, czyli zużycie, oraz czy przy wycenach zniszczeń mogą brać pod uwagę ceny zamienników, a nie części oryginalnych. Wyroków możemy spodziewać się za kilka miesięcy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 1

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (13)

  • pablopi

    0

    Ubezpieczyciele i tak znajdą sposoby by wyrównać straty z tytułu tych zmian. Podwyższą składkę, zaniżą odszkodowanie... A żerują na tym firmy tj. ograbieni.pl. Niestety ten system umożliwia dochodzenie swoich praw tylko tym, którzy mają kasę...!

  • albwu

    0

    Ale Ty nie płacisz ze swojego ubez[pieczenia za wynajem samochodu - to jest potraca z OC sprawcy !!!!!! Natomiast Ty nie mozesz chcieć opcji OC bez auta zastępczego - co będzie jak uszkodzisz kogos, czy chcesz go pozbawić tego prawa do samochodu zastępczego ( nie możesz mieć takiego prawa)

  • katolak

    0

    bardzo dobrze - teraz nie przynajmniej opcji, że poszkodowany czeka tydzień, aż rzeczoznawca z ubezpieczyciela sprawcy ruszy łaskawie dupę i przyjedzie do serwisu wycenić szkody;
    przerabiam to właśnie - serwis nie mógł dotknąć się do samochodu, dopóki rzeczoznawca nie przyjechał na oględziny - a miał na to 7 dni :)
    teraz jak pseudoubezpieczyciele będę płacić za kazdy dzień wynajmu samochodu zastępczego problem zniknie;
    i standardem powinienem być regres ubezpieczenia - co z tego, że ja płacę za full opcję w swojej firmie - oczekując obsługi na odpowiednio wyższym poziomie, jeśli potem jestem skazany na widzimisię i foszki pseudoubezpieczyciela sprawcy? Samochód powinien być naprawiany z mojej polisy, a potem ubezpieczyciel powinien sam ściągać opłatę z oc sprawcy;
    W mojej sprawie sprawca był ubezpieczony w jakiejś Condonii czy innym ch......stwie i co z tego, że ja mam full opcję u swojego ubezpieczyciela, jak i tak osobiście musiałem udowadniać panience z Condonii, że nie jestem wielbłądem - i przez to, że tamten miał takiego gówn...go ubezpieczyciela mój samochód musiał odstać dwa tygodnie w serwisie, z czego dwa dni to była naprawa, a reszta załatwianie formalności z Condonią, tfu!

  • amis711

    0

    @ciemnaopalenizna
    Może i masz rację, tylko wtedy wykupując ubezpieczenie OC bez opcji wynajmu samochodu zastępczego, w razie spowodowania wypadku, spodziewaj się komornika, który będzie egzekwował środki na pokrycie kosztu wynajmu auta dla poszkodowanego(ych).

  • Gość: dociekliwy

    0

    @Gość: lin35
    Jak juz kiedyś będziesz miał samochód to będziesz wiedział jaka jest różnica pomiędzy AC i OC

  • irreality.net

    0

    I bardzo dobrze

    Ubezpieczalnie przeciągają likwidację szkód głupim procesem wyceny - rzeczoznawca ogląda auto przed rozebraniem, robi protokół na który się czeka, później auto trafia do warsztatu gdzie demontowany jest uszkodzony element nadwozia a tu okazuje się, że uszkodzenie jest też pod spodem (tego rzeczoznawca oczywiście się nie spodziewał). Prace przy aucie wstrzymane do przyjazdu rzeczoznawcy. Ten w końcu się zjawia. Sporządza nowy protokół i wcenę i tak trwa zabawa.
    Oczywiście trzeba doliczyć czas na zamówienie części, samą naprawę i lakierowanie. I z głupiej stłuczki robią się tygodnie oczekiwania.

    A co do kosztów to może lepiej aby ubezpieczyciele przyjrzeli się kosztom naprawa "dla ubezpieczalni" przy likwidacji bezgotówkowej.

    Wymiana i lakierowanie zderzak, prostowanie karoserii w miejscu mocowania zderzaka i wymiana lampy - koszt prawie 3500 zł.

    Podobna sytuacja - zarysowany błotnik przedni. Nic więcej. Na rozpisce prac - demontaż zderzaka, ksenonów, halogenów, pasa przedniego?, znaczka logo, wymiana ramki pod tablicę rejestracyjną (????) - koszt 2500 zł.

    A auto zastępcze? Koszt wynajmu auta niech będzie 200 zł / dobę. Dwa tygodnie bez auta = 2800 zł. Toż to grosze w porównaniu z kosztami polakierowania zderzaka...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Ranking lokat. Gdzie zarobisz?

Wśród banków mających najlepszą ofertę depozytową nie ma dużych banków