Skomentuj:
Komentarze (13)
-
Ubezpieczyciele i tak znajdą sposoby by wyrównać straty z tytułu tych zmian. Podwyższą składkę, zaniżą odszkodowanie... A żerują na tym firmy tj. ograbieni.pl. Niestety ten system umożliwia dochodzenie swoich praw tylko tym, którzy mają kasę...!
-
Ale Ty nie płacisz ze swojego ubez[pieczenia za wynajem samochodu - to jest potraca z OC sprawcy !!!!!! Natomiast Ty nie mozesz chcieć opcji OC bez auta zastępczego - co będzie jak uszkodzisz kogos, czy chcesz go pozbawić tego prawa do samochodu zastępczego ( nie możesz mieć takiego prawa)
-
bardzo dobrze - teraz nie przynajmniej opcji, że poszkodowany czeka tydzień, aż rzeczoznawca z ubezpieczyciela sprawcy ruszy łaskawie dupę i przyjedzie do serwisu wycenić szkody;
przerabiam to właśnie - serwis nie mógł dotknąć się do samochodu, dopóki rzeczoznawca nie przyjechał na oględziny - a miał na to 7 dni :)
teraz jak pseudoubezpieczyciele będę płacić za kazdy dzień wynajmu samochodu zastępczego problem zniknie;
i standardem powinienem być regres ubezpieczenia - co z tego, że ja płacę za full opcję w swojej firmie - oczekując obsługi na odpowiednio wyższym poziomie, jeśli potem jestem skazany na widzimisię i foszki pseudoubezpieczyciela sprawcy? Samochód powinien być naprawiany z mojej polisy, a potem ubezpieczyciel powinien sam ściągać opłatę z oc sprawcy;
W mojej sprawie sprawca był ubezpieczony w jakiejś Condonii czy innym ch......stwie i co z tego, że ja mam full opcję u swojego ubezpieczyciela, jak i tak osobiście musiałem udowadniać panience z Condonii, że nie jestem wielbłądem - i przez to, że tamten miał takiego gówn...go ubezpieczyciela mój samochód musiał odstać dwa tygodnie w serwisie, z czego dwa dni to była naprawa, a reszta załatwianie formalności z Condonią, tfu! -
@ciemnaopalenizna
Może i masz rację, tylko wtedy wykupując ubezpieczenie OC bez opcji wynajmu samochodu zastępczego, w razie spowodowania wypadku, spodziewaj się komornika, który będzie egzekwował środki na pokrycie kosztu wynajmu auta dla poszkodowanego(ych). -
@Gość: lin35
Jak juz kiedyś będziesz miał samochód to będziesz wiedział jaka jest różnica pomiędzy AC i OC -
I bardzo dobrze
Ubezpieczalnie przeciągają likwidację szkód głupim procesem wyceny - rzeczoznawca ogląda auto przed rozebraniem, robi protokół na który się czeka, później auto trafia do warsztatu gdzie demontowany jest uszkodzony element nadwozia a tu okazuje się, że uszkodzenie jest też pod spodem (tego rzeczoznawca oczywiście się nie spodziewał). Prace przy aucie wstrzymane do przyjazdu rzeczoznawcy. Ten w końcu się zjawia. Sporządza nowy protokół i wcenę i tak trwa zabawa.
Oczywiście trzeba doliczyć czas na zamówienie części, samą naprawę i lakierowanie. I z głupiej stłuczki robią się tygodnie oczekiwania.
A co do kosztów to może lepiej aby ubezpieczyciele przyjrzeli się kosztom naprawa "dla ubezpieczalni" przy likwidacji bezgotówkowej.
Wymiana i lakierowanie zderzak, prostowanie karoserii w miejscu mocowania zderzaka i wymiana lampy - koszt prawie 3500 zł.
Podobna sytuacja - zarysowany błotnik przedni. Nic więcej. Na rozpisce prac - demontaż zderzaka, ksenonów, halogenów, pasa przedniego?, znaczka logo, wymiana ramki pod tablicę rejestracyjną (????) - koszt 2500 zł.
A auto zastępcze? Koszt wynajmu auta niech będzie 200 zł / dobę. Dwa tygodnie bez auta = 2800 zł. Toż to grosze w porównaniu z kosztami polakierowania zderzaka...
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX




