Wyborcza.biz jako pierwsza poznała wyniki badania przeprowadzonego przez Imas International dla towarzystwa ubezpieczeniowego Europa. Wynika z niego, że wyjazdy Polaków za granicę są powszechne, ubezpieczanie się - już nie. Aż 60 proc. badanych wyjechało w ostatnim roku za granicę. Teraz wyjazdy planuje jeszcze więcej osób. Co ciekawe, jeżdżąc na wycieczki zorganizowane przez biura podróży, tylko co piąty Polak się ubezpiecza. Ci, którzy planują
podróże zagraniczne samodzielnie, częściej decydują się na wykupienie polisy turystycznej, chociaż i tak jest to tylko niewiele ponad połowa.
Znacznie częściej na polisę decydują się osoby chore, uprawiające sporty ekstremalne oraz takie, które na wycieczki zabierają swoje dzieci.
Powód? Polak nie kupuje ubezpieczenia, bo "nigdy nic się nie zdarzyło", bo biuro podróży "jakieś" ubezpieczenie zapewnia. Poza tym myślimy, że ubezpiecza nas NFZ - wynika z badania.
Polacy pytani o to, co jest najważniejsze w ubezpieczeniu, odpowiadali zgodnie: "finansowanie kosztów leczenia". Na drugim miejscu znalazło się ubezpieczenie od nieszczęśliwych wypadków, a zaraz za nim - ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej.
Blisko połowa Polaków uważa, że assistance jest nieomal niezbędne. Za mało ważne badani uznali ubezpieczenie bagażu w podróży.
Mimo że część z nas się ubezpiecza, to jednak ogólne warunki ubezpieczenia przeczytało tylko 20-30 proc. badanych. "OWU nie są przywoływane jako źródło informacji o warunkach polisy" - podsumowują twórcy badania. Dodają, że wiedza badanych na temat ubezpieczenia podczas wyjazdów jest słaba. Co piąty Polak twierdzi, że NFZ pokrywa całkowite koszty leczenia za granicą, a co czwarty zupełnie nie potrafi powiedzieć, jaką rolę odgrywa NFZ.
Aż 70 proc. ankietowanych wie, czym jest Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego. Jednak tylko co dziesiąty Polak sprawdził, jaki jest zakres ubezpieczenia objęty kartą EKUZ. Przeszkodą jest brak pełnej wiedzy o niej. W rzeczywistości karta nie zapewnia m.in. opłacenia kosztów transportu sanitarnego do Polski.