Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Powód? W takim wypadku ubezpieczyciel wypłaci proporcjonalnie obniżone odszkodowanie, a tobie nie wystarczy na odbudowę domu lub odzyskanie utraconego wyposażenia mieszkania lub domu.
Większość umów ubezpieczenia zawiera takie zapisy, które umożliwiają stosowanie proporcji przy ustalaniu wysokości odszkodowania. Ubezpieczyciel stosuje taką zasadę zwykle wtedy, kiedy klient zaniży wartość mieszkania o 20-30 proc. Załóżmy, że wyposażenie domu było warte ponad 100 tys. zł, ale klient przy podpisywaniu umowy wycenił je na 10 tys. zł. Kiedy wyposażenie uległo zniszczeniu, klient dostanie jedynie 10 tys. zł - dokładnie tyle, na ile dane wyposażenie ubezpieczył. Identycznie sytuacja wygląda wtedy, kiedy zaniżysz wartość całego domu, a zniszczeniu ulegnie tylko część - np. dach albo podłoga. Na przykład wyceniając na 600 tys. zł dom, który w rzeczywistości jest wart 1,2 mln zł, narażasz się na proporcjonalnie mniejsze odszkodowanie za zniszczenie jego fragmentu. Czyli kiedy popsuje ci się dach wart 200 tys. zł, nie dostaniesz całej kwoty, tylko proporcjonalnie mniej. Ile? W tym wypadku 100 tys. zł. Ubezpieczyciele twierdzą, że to jest czysta matematyka. Przy niedoszacowaniu wartości ubezpieczonej nieruchomości zwiększa się ryzyko dla firmy ubezpieczeniowej. Prawdopodobieństwo wypłacenia 100 tys. zł, jeżeli dom jest warty 1 mln zł, jest większe niż prawdopodobieństwo wypłacenia 100 tys. zł, jeżeli dom jest wart 100 tys. zł. Zakład ubezpieczeń nie chce więc ponosić wyższego ryzyka, niż wskazuje na to obniżona, zaniżona wartość mienia, a co za tym idzie - również niższa składka opłacona przez klienta. A jeżeli nie potrafisz określić rzeczywistej wartości domu, mieszkania, sprzętu? Pośrednik ubezpieczeniowy powinien dopilnować właściwej wyceny i zgłaszać zastrzeżenia co do poprawności wyceny.
Ubezpieczyciele twierdzą również, że spółdzielnie bardzo często próbują zminimalizować koszty ubezpieczenia poprzez zaniżanie wartości budynku.
Wiele mieszkań należy do spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych. One też wykupują ubezpieczenia. A ty, opłacając czynsz, płacisz także za ubezpieczenie. Warto zwrócić uwagę, od czego jesteś chroniony dzięki tej polisie. Najczęściej jest to ubezpieczenie jedynie konstrukcji budynku. W razie pożaru nie dostaniesz więc odszkodowania za zniszczone ściany, sufit, podłogi, nie wspominając o wyposażeniu mieszkania.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

finanse(małpa)wyborcza.biz

Wśród banków mających najlepszą ofertę depozytową nie ma dużych banków