Zacznijmy od tego, że od dnia ślubu małżonków łączy wspólność ustawowa małżeńska. Jeśli nie podpiszą intercyzy, wszystko, co zarobią i kupią, trafi do wspólnego worka zwanego majątkiem dorobkowym.
W pierwszej kolejności będą to:
- pensje, honoraria, wynagrodzenia z umów-zleceń i o dzieło;
- wspólnie kupiona działka (lub inne
nieruchomości);
- dom kupiony z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży kawalerskiego
mieszkania męża (panieńskiego mieszkania żony);
- odsetki z lokat bankowych męża, który dostał pieniądze w darowiźnie, a także dochody z najmu panieńskiego mieszkania żony;
- oszczędności zgromadzone na rachunkach OFE lub pracowniczego funduszu emerytalnego.
Jak to podzielić? Sposoby są dwa: umownie albo na drodze sądowej.
Podział umowny Jeśli mimo decyzji o rozstaniu małżonkowie nadal ze sobą rozmawiają, powinni przygotować porozumienie, w którym podzielą się majątkiem. Jeżeli w jego skład wchodzi nieruchomość, umowa musi mieć formę aktu notarialnego.
Przykład. Kasia i Czarek dorobili się wspólnie pensjonatu na Mazurach. Ośrodek jest duży, na kilkadziesiąt gości, ma stajnie, kucyki, bryczki, przystań ze sprzętem wodnym i wiele innych atrakcji. Pensjonat to oczko w głowie pani Kasi. Pan Czarek od roku ma nową pasję - szybowce. Dlatego, gdy podjęli decyzję o rozstaniu, mąż chętnie przystał na propozycję żony, że go spłaci z należnej mu części majątku.
W umowie działowej nie można ustalać rażąco nierównych udziałów w majątku wspólnym. Taka umowa nie tylko krzywdziłaby jednego z małżonków, ale też byłaby sprzeczna z obowiązującymi przepisami i przez to nieważna. Choć trzeba wiedzieć, że każdy z małżonków ma prawo darować drugiemu jakąś część należnego mu majątku.
Umowa między małżonkami może dotyczyć tylko części majątku wspólnego, np. pensjonatu, ale mieszkania w Warszawie już nie. W tej sytuacji dalej stanowi ono współwłasność obojga, tyle że w częściach ułamkowych.
Dzieli sąd Jeśli małżonkowie nie mogą dojść do porozumienia w kwestii podziału majątku dorobkowego, muszą wystąpić do sądu z wnioskiem o podział.
Uwaga! O podział majątku można wystąpić w dowolnym czasie, nawet wiele lat po rozwodzie. Takie roszczenia się nie przedawniają.
Wniosek należy wysłać do sądu rejonowego właściwego dla położenia majątku, np. mieszkania. Jeśli dorobek stanowi kilka działek i dwa mieszkania w różnych miastach (władztwo kilku sądów), wybór sądu zależy od nas.
We wniosku należy podać przedmioty i prawa podlegające podziałowi (np.
samochody, żaglówkę, kolekcję monet). Jeżeli w skład majątku wchodzi nieruchomość, należy określić miejsce jej położenia, powierzchnię, zabudowania oraz przeznaczenie (np. działka rekreacyjna), a także dołączyć wypis z ewidencji gruntów oraz aktualny wypis z ksiąg wieczystych.
Przy ustalaniu wartości dzielonego majątku nie uwzględnia się przedmiotów, które już nie istnieją, chociaż istniały w chwili orzeczenia rozwodu, pod warunkiem jednak, że zostały spożytkowane lub sprzedane w sposób zgodny z prawem, a pieniądze wydano np. na leczenie wspólnego dziecka. Jeżeli jednak przedmioty te zostały zużyte lub roztrwonione przez jednego z małżonków, wówczas traktuje się je tak, jakby wciąż stanowiły element składowy majątku wspólnego i przydziela się je temu małżonkowi, który nimi bezprawnie rozporządził.
Po orzeczeniu rozwodu małżonkowie stają się z mocy prawa współwłaścicielami majątku wspólnego w częściach równych, czyli po połowie. Jednakże na wniosek jednej ze stron sąd może ustalić nierówny udział małżonków w majątku wspólnym, biorąc pod uwagę to, w jakim stopniu każdy z małżonków przyczynił się do jego powstania. I nie chodzi wcale o zarobki! Stopień przyczynienia się małżonka do powstania majątku ocenia się na podstawie jego starań o potrzeby rodziny i pomnożenie jej dochodów.