W maju mija jedenaście lat od momentu, gdy do otwartych funduszy emerytalnych wpłynęły pierwsze składki Polaków. W tym czasie OFE zarabiały krocie na giełdowej hossie, ale musiały się też mierzyć z kryzysem finansowym. W ostatnich miesiącach więcej mówi się jednak nie o wynikach funduszy, od których przecież zależy wysokość naszych przyszłych emerytur, ale o kolejnych pomysłach polityków na to, jak "lepiej" wykorzystać nasze emerytalne oszczędności.
Dlatego chcielibyśmy, aby nasz ranking pomógł przyszłym emerytom w wyborze funduszu lub jego zmianie. Po raz kolejny pokazujemy, jak zmienił się układ sił w gronie liderów i maruderów w naszym zestawieniu. Które z OFE najlepiej potrafiły wykorzystać wzrosty na giełdach po zakończeniu kryzysu finansowego, a jakie nie umiały się załapać na zwyżkową falę.
Osobom, które niedawno rozpoczęły pracę, przypominamy, że mają czas na wybór OFE do 10 lipca. Później to ZUS przydzieli ich do losowo wybranego funduszu. Ale uwaga! Należy pamiętać, że nasz ranking opiera się na danych historycznych. Nie ma więc żadnych gwarancji, że forma poszczególnych funduszy utrzyma się w kolejnych latach na dotychczasowym poziomie.
Jak punktowaliśmy?
14 działających funduszy emerytalnych niezmiennie oceniamy na podstawie trzech kryteriów.
• Formy - sprawdzamy, jak sobie radziły w ostatnich 12 miesiącach.
• Kondycji - bierzemy pod lupę stabilność formy zarządzających. Wyliczamy średnią pozycję, jaką zajmuje dany fundusz we wszystkich dotychczasowych rankingach regulatora rynku - Komisji Nadzoru Finansowego (wcześniej Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych). Takie zestawienia pojawiają się raz na pół roku. KNF ocenia w nich trzyletnie osiągnięcia inwestycyjne funduszy.
• Rzeczywistych zysków - liczymy, o ile naprawdę urosły nasze emerytalne oszczędności w poszczególnych funduszach od początku ich istnienia, czyli od 1999 r. Zakładamy, że przez ten czas co miesiąc na nasze konto trafiało 100 zł składki. Uwzględniamy przy tym wszystkie pobierane przez fundusze opłaty i prowizje, które pomniejszają naszą przyszłą emeryturę.
Za każde z trzech kryteriów przyznawaliśmy punkty w skali od 1 do 14. Ocenę za rzeczywisty wzrost wartości składek uwzględniający prowizje i opłaty uznaliśmy za najważniejszy i dlatego liczyła się podwójnie - przyznawaliśmy za nią dwa razy więcej punktów. O miejscu w rankingu zdecydowała suma uzyskanych punktów.
Rok solidnych wzrostów
Zacznijmy od najnowszych osiągnięć inwestycyjnych OFE - jednego z najważniejszych kryteriów oceny służącej klientom funduszy za dobrą wróżbę. 12-miesięczne wyniki inwestycyjne podpowiadają bowiem, czego można się spodziewać w przyszłości - mówią, czy fundusz ostatnio zyskał, czy stracił nos do inwestycji.
To zestawienie pokazuje, kto najlepiej potrafił wykorzystać tego- i ubiegłoroczne wzrosty na warszawskiej giełdzie. W tym okresie wartość jednostek rozrachunkowych, na które przeliczane są składki przyszłych emerytów, wzrosła średnio aż o 24 proc.! Jeszcze rok temu wszystkie OFE przez kryzys finansowy były na 7,5-proc. minusie, a półtora roku aż na 16-proc.
Najlepszym nosem do inwestycji wykazali się zarządzający Polsatu. Fundusz, który w czasie giełdowej bessy tracił najmocniej, tym razem zdeklasował konkurentów. Korzystając ze zwyżki na giełdzie, zarobił dla swoich klientów ponad 28 proc., podczas gdy drugie w zestawieniu PZU już "tylko" nieco ponad 25 proc. W tej kategorii na podium zmieścił się jeszcze ING z niespełna 25-proc. wynikiem.
Najgorzej w ostatnim roku wypadają AEGON, Nordea i Allianz. Choć dla swoich członków zarobiły po nieco ponad 22 proc., to jest to znacznie poniżej średniej dla wszystkich funduszy. Zaskakuje zwłaszcza słaby wynik Allianzu, który poprzednio był liderem tej kategorii, świetnie radząc sobie z kryzysem, głównie dzięki małemu zaangażowaniu w akcje giełdowych spółek. Jednak to, co wtedy było atutem, w momencie odbicia na giełdzie stało się dla funduszu kulą u nogi.
Stabilny jak Polsat
Roczne osiągnięcia to za mało, aby podjąć decyzję o zmianie czy wyborze funduszu. Niektóre po osiągnięciu dobrych wyników w jednym roku, w kolejnych potrafią spocząć na laurach. Dobrze jest spojrzeć na dokonania OFE w dłuższym okresie. Tu z pomocą przychodzą rankingi Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Co pół roku prezentują one trzyletnie osiągnięcia inwestycyjne funduszy. Do 2003 r. rankingi pokazywały dwuletnie stopy zwrotu OFE na koniec każdego kwartału. Dotychczas powstały 24 takie klasyfikacje, i to z nich wyciągnęliśmy średnią.
W tej kategorii najlepiej po raz kolejny wypadł Polsat, który najczęściej zajmował wysokie miejsca. I to mimo że w ostatnich zestawieniach nadzoru plasował się na ostatnich lokatach. Nad funduszem wisiała nawet groźba dopłacania swoim klientom. Stałoby się tak, gdyby Polsat nie wypracował minimalnej, wymaganej prawem stopy zwrotu. Głównie dzięki świetnym wynikom za ubiegły rok udało mu się jednak uniknąć kary.
Polsatowi po piętach, podobnie jak rok temu, depcze ING. Jemu jednak również w ostatnim czasie idzie znacznie słabiej i po raz czwarty z rzędu osiągnięta przez niego trzyletnia stopa zwrotu jest niższa od średniej dla wszystkich OFE. Pierwszą trójkę ponownie zamyka Generali. Drugi biegun okupują niezmiennie AEGON i Pocztylion, choć w ostatnich zestawieniach KNF znacznie poprawiły wyniki.
Pomnażać jak Polsat
Ostatnie i najważniejsze kryterium pokazuje, jak fundusze naprawdę pomnażają nasze składki. Uwzględniamy przy tym wszystkie prowizje, o które OFE pomniejszają wpływające do nich co miesiąc z ZUS składki.