Na szybkich kredytach gotówkowych chcą zarabiać nie tylko banki, ale też Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe, największa organizacja parabankowa w Polsce. Największa z nich,
SKOK Stefczyka, w swoich oddziałach, w internecie oraz na ulotkach reklamuje swoją nową pożyczkę gotówkową, której symbolem jest kojarzący się z wakacjami ananas. Kampanii towarzyszy hasło "a na nas możesz liczyć". Czy rzeczywiście?
"Ananasowa" pożyczka w SKOK Stefczyka zdaje się mieć same zalety. Jej oprocentowanie zaczyna się już od 7,75% w skali roku. To niewiele, bo w wielu bankach trudno wziąć szybki kredyt płacąc mniej, niż 15-20% w skali roku. Poza tym SKOK kusi brakiem formalności przy udzielaniu pożyczki - można dostać pieniądze w ciągu godziny, kasa nie wymaga nawet zaświadczenia o dochodach. No i do wzięcia jest niemal nieograniczona góra pieniędzy - w ramach jednej pożyczki SKOK może udostępnić nawet do 50 tys. zł!
Niestety, jeśli bliżej przyjrzeć się ofercie SKOK Stefczyka, ten ananas nie jest już tak smaczny, jak wygląda na pierwszy rzut oka. Okazuje się, że na najniższe oprocentowanie - 7,75% w skali roku - mogą liczyć klienci, którzy spełnią mnóstwo warunków. Przede wszystkim trzeba być długoletnim członkiem SKOK Stefczyka oraz mieć już na koncie dobrze spłacone pożyczki w tej kasie. Po drugie pożyczkę na 7,75 proc. można dostać najwyżej na rok. Pożyczając pieniądze na dłużej trzeba zapłacić już wyższe odsetki - nawet do 20 proc. w skali roku! Na szczęście są zniżki, np. za założenie w Stefczyku konta osobistego i przelewania tam swojej pensji lub za spłatę kredytu w ramach tzw. polecenia zapłaty (a nie gotówką w kasie).
To nie wszystko: do oprocentowania SKOK doliczy prowizję i opłatę przygotowawczą - w sumie 5% wartości pożyczki. Osoby, które nie są członkami SKOK muszą też dopłacić 90 zł za wstęp do tego "klubu". Bez opłacenia składki nie ma co liczyć na pożyczkę gotówkową.
Z kolei aby zasłużyć na szybki tryb przyznawania pieniędzy - bez zaświadczenia o dochodach na druku pracodawcy - trzeba mieć już swoją historię kredytową w
Biurze Informacji Kredytowej. Jeśli nie spłacałeś do tej pory żadnych kredytów, nie masz kart kredytowych, a w
BIK twoja kartoteka jest dziewiczo czysta, SKOK zażąda zaświadczenia o dochodach na druku pracodawcy.
Jeśli kusi cię bijąca po oczach w reklamówce kwota pożyczki - aż 50 tys. zł - to pamiętaj, że możesz na nią liczyć tylko przy bardzo wysokich zarobkach. SKOK, zanim przyzna ci pieniądze, zapyta o dochody. Jeśli zarabiasz np. 1500 zł na rękę, to SKOK odliczy od tej kwoty 700 zł na koszty twojego utrzymania i przyzna tylko taką pożyczkę, by rata miesięczna nie przekroczyła pozostałej części twoich comiesięcznych dochodów - w tym przypadku 800 zł. To oznacza, że przy pożyczce rocznej klient o takich dochodach dostanie do ręki nie więcej, niż 10000 zł, a przy trzyletniej - najwyżej 25000 zł.
O inny pozornie tanich pożyczkach gotówkowych czytaj na blogu Macieja Samcika