Odc. 12: Kredyt w Eurobanku: Połówka, która nie jest połówką

Reklamę prześwietlił Maciej Samcik
24.08.2009 , aktualizacja: 24.08.2009 08:34
A A A Drukuj
Prześwietlamy reklamy: "Kredyt z ulgą" w Eurobanku
Kredyt z ulgą dla każdego - taki hit przygotował na koniec wakacji wrocławski Eurobank. Poczynania Eurobanku warto śledzić z uwagą, bo to on wytyczył wiele trendów na rynku szybkich pożyczek. M.in. jako pierwszy w Polsce wprowadził pożyczkę na dowód, którą można było dostać w kwadrans, pokazując pracownikowi oddziału tylko dowód osobisty.

Najnowszy kredyt Eurobanku też na pierwszy rzut oka prezentuje się rewelacyjnie. W telewizyjnym spocie widzimy przegląd osobliwości - są duzi i mali, bujnie owłosieni i łysi, przebierańcy i cykliści. Przekaz jest jasny - ten eurobankowy kredyt jest dla każdego. "Dla tych z bujną czupryną i dla tych z bujną wyobraźnią" - słyszymy w reklamówce.

Ale nie to ma być największą zaletą kredytu z ulgą. Najważniejsza jest 50-procentowa bonifikata w spłacie odsetek. Przez sześć pierwszych miesięcy każdy, kto zaciągnie w Eurobanku taką pożyczkę, będzie płacił o połowę niższe odsetki. Bezcenne, zwłaszcza w czasach, kiedy banki żądają sowitego wynagrodzenia za każdą pożyczoną złotówkę.



Niestety, 50-procentowa ulga kredytowa przy bliższym prześwietleniu okazuje się tylko trikiem. Bo odsetki, od których bank nalicza bonifikatę, to tylko część całkowitych kosztów pożyczki. Jest jeszcze prowizja za przyznanie pieniędzy, która może sięgnąć 5 proc., a także obowiązkowe ubezpieczenie. Zaś przy kredycie przekraczającym 5000 zł trzeba wykupić nawet dwa ubezpieczenia! Od tych dodatkowych kosztów kredytu Eurobank żadnych ulg nie przyznaje.

W efekcie okazuje się, że np. pożyczając 5000 zł na rok bez ulgi kredytowej, płaciłbyś 501 zł miesięcznej raty, zaś po uwzględnieniu ulgi rata w pierwszych sześciu miesiącach spada tylko o kilkanaście złotych - do 489 zł. W sumie będziesz musiał oddać bankowi aż o blisko 1150 zł więcej, niż pożyczyłeś. Dzięki uldze kredytowej zaoszczędzisz raptem tylko nieco ponad 70 zł.

Na dodatek aby skorzystać z tej ulgi (a właściwie uldżki, bo jest przecież maleńka), musisz spełnić dodatkowe warunki. Eurobank nie udzieli ci rabatu, jeśli już spłacasz tam jakiś kredyt (to wabik tylko dla nowych klientów). Nie możesz liczyć na niego, jeśli pożyczasz więcej niż 6000 zł, ani wtedy, kiedy chcesz zadłużyć się na okres dłuższy niż trzy lata. Wielki napis: "Kredyt z ulgą 50 proc.", który tak bije po oczach w telewizyjnej reklamówce, nie mówi więc o eurobankowym kredycie całej prawdy.



Podziel się

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym

Na rynkowy kurs franka czy euro nie masz wpływu, ale możesz powalczyć ze spreadem bankowym samemu, przynosząc do banku ratę w walucie