Kredyty Lokaty Fundusze Ubezpieczenia

Bank Pocztowy łamie serca. Ile zapłacisz za "darmowe" konto?

Reklamę prześwietlił Maciej Samcik
17.01.2010 , aktualizacja: 19.01.2010 12:31
A A A Drukuj
Bank Pocztowy to bank, który postawił już swoje stoiska niemal w każdej placówce Poczty Polskiej. A od stycznia zaczyna marketingową ofensywę. Jej celem są nie tylko emeryci, dla których Pocztowy przygotował unikalną na polskim rynku usługę darmowego dostarczenia gotówki do domu przez listonosza. Bank chce też zdobyć serca młodszych klientów, którym nie uśmiecha się płacić wysokich prowizji za prowadzenie konta osobistego.
reklama banku Pocztowego
reklama banku Pocztowego
Pocztowy kusi więc na plakatach darmowym ROR-em: "0 zł za otwarcie i prowadzenie konta, 0 zł za przelewy w internecie, 0 zł za wszystkie bankomaty w Polsce i za granicą" - czytamy. A w telewizyjnym spocie reklamowym widzimy maślane oczy zakochanego po uszy pana w średnim wieku, któremu wybranka poleca właśnie konto w Pocztowym. Można się naprawdę wzruszyć, obserwując tę uroczą parkę.



Czytaj też: Pocztowe kły kąsają w gminach i powiatach

Czytaj też: Krytyka pomogła: emeryci uratowani! Bank Pocztowy zmienia ulotki!

Czytaj też: Listonosz-bankomat przyniesie ci kasę do domu. Ale będzie cierpiał

Parka sympatyczna, ale "darmowe" konto tak naprawdę wcale nie jest darmowe. Przyjrzałem się dokładnie tej ofercie i, niestety, znalazłem w niej kilka słabych punktów. Po pierwsze - co dyskretnie przemilcza reklama telewizyjna - o ile samo konto jest darmowe, o tyle za kartę płatniczą bank pobiera już 4 zł miesięcznie. Przelewy przez internet są rzeczywiście darmowe, ale trzeba uważać, żeby się nie naciąć na prowizję przy składaniu zleceń przez telefon. Jeśli złożymy polecenie przelewu za pośrednictwem automatu, nie zapłacimy ani grosza. Jeśli jednak skorzystamy z pomocy żywego konsultanta - prowizja wyniesie 4 zł za każdy przelew. Tyle samo kosztuje zrealizowanie przez bank tzw. polecenia zapłaty, czyli usługi polegającej na tym, że bank płaci w imieniu klienta comiesięczne faktury za prąd, gaz czy telefon.

Zgryz mam też z darmowymi bankomatami w Polsce i za granicą. W tabeli opłat i prowizji znalazłem informację, że darmowe będą tylko dwie wypłaty w miesiącu. Każda kolejna ma kosztować - a jakże - 4 zł. Na razie bank w ramach promocji zrezygnował z pobierania prowizji za trzecią i kolejne w miesiącu wypłaty bankomatowe. Ale przecież w każdej chwili może zrezygnować z tej promocji. A wówczas chwyci klientów za gardło wysokimi opłatami za dostęp do ich pieniędzy. Można poprosić o dostarczenie gotówki przez listonosza, ale to też kosztuje 4 zł (chyba że klient jest emerytem - wtedy jest to usługa darmowa).

Niewątpliwie dobrym posunięciem Banku Pocztowego było uproszczenie tabeli prowizji. Większość opłat związanych z kontem wynosi 4 zł. Mamy więc dość czytelną sytuację: albo coś jest za darmo, albo kosztuje 4 zł. Szkoda tylko, że w reklamie nie ma ani słowa o kosztach związanych z kartą płatniczą. Pocztowy ma za to - co ciekawe - specjalną ulgową taryfę dla emerytów. Każdy, kto założy w banku Konto Nestor, ma za darmo nie tylko przelewy przez internet, ale i te zlecane w oddziałach poczty.

Czytaj też: Klient Samcik wreszcie zaklasyfikowany, czyli bank BGŻ buduje ciepłą relację

Podziel się

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym

Na rynkowy kurs franka czy euro nie masz wpływu, ale możesz powalczyć ze spreadem bankowym samemu, przynosząc do banku ratę w walucie