Kredyty Lokaty Fundusze Ubezpieczenia

Lokata, która dobrze pracuje, ale tylko czasami

Reklamę prześwietlił: Maciej Samcik
31.05.2010 , aktualizacja: 31.05.2010 16:35
A A A Drukuj
Dziś o jednej z bardziej dowcipnych reklam bankowych, na jakie można natrafić w TV: z sypialni wychodzi zaspany Kowalski i ze zdumieniem widzi wielkie zamieszanie w swoim salonie. "Panowie, przecież jest niedziela, siódma rano!" - skarży się.
Reklama banku BPH
Reklama banku BPH
Ale robotnicy robią swoje, a ich szef uświadamia Kowalskiemu: "Przecież włożyłeś pieniądze na lokatę pracującą!". I dodaje, że pieniądze na tej lokacie pracują w dzień i w nocy, a nawet w święta. "Tylko czy muszą pracować tak głośno?" - puentuje zaspany Kowalski.

Ten spot, promujący Lokatę Pracowitą oferowaną przez Bank BPH, podoba mi się nie tylko dlatego, że jest dowcipny i dobrze zrobiony. Największy jego plus jest taki, że promuje właściwe podejście do oszczędzania. Ważny jest każdy grosz, a z pieniędzy warto wyciskać siódme poty. To radykalnie odmienne podejście od tego, które krytykowałem np. przy okazji reklam Lukas Banku, których mottem było bałamutne hasło: "Życie na kredyt? Nie, kredyt na życie!".

A co warto wiedzieć o samej Lokacie Pracowitej? Choć dzięki jednodniowej kapitalizacji odsetek pozwala uniknąć podatku Belki, w reklamie pokazano jej oprocentowanie nominalne - 4,8 proc. Nie ma tu więc często spotykanej manipulacji polegającej na prezentowaniu wyższego niż umowne oprocentowania pod hasłem "Płacimy tyle, ile na lokacie".

Najpierw widzimy faktyczne oprocentowanie, a dopiero na kolejnej planszy informację, że odsetki są zwolnione z podatku Belki i że dzięki temu faktyczna wypłata będzie wyższa. Lepiej tak niż odwrotnie.

Jeśli z reklamą Lokaty Pracowitej jest jakiś problem, to tylko taki, że oferowane przez bank 4,8 proc. dotyczy jedynie depozytu rocznego, przy lokacie trzy- i sześciomiesięcznej warunki są znacznie gorsze - oprocentowanie wyniesie 4-4,25 proc. (też bez podatku Belki). Haczykiem, o którym reklama nie mówi (ale to chyba nic dziwnego, bo to reklama, a nie antyreklama), jest to, że zerwanie lokaty przed terminem oznacza utratę prawie wszystkich odsetek. Bank wypłaci tylko 10 proc. tych, które naliczył do dnia zerwania depozytu.

Podziel się

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym

Na rynkowy kurs franka czy euro nie masz wpływu, ale możesz powalczyć ze spreadem bankowym samemu, przynosząc do banku ratę w walucie