Poczta i bank zgubili umowę. Pieniądze zablokowane na ponad miesiąc
10.11.2011
, aktualizacja: 10.11.2011 13:46
Pani Magda założyła konto w Banku Pocztowym. Kiedy po tygodniu chciała wypłacić pieniądze, okazało się, że konto jest zablokowane, a podpisana przez nią umowa zginęła. Bank zapewnia: - To jednostkowy przypadek.
ZOBACZ TAKŻE
- Chcesz dodać pełnomocnika? Podaj wszystkie dane (02-12-11, 17:54)
- Bank nie powiadomił o wprowadzeniu opłaty za konto. "Kolejne ofiary" (02-12-11, 17:39)
- Bierzesz kredyt? O czym bank powinien cię poinformować (20-11-11, 12:54)
- Chcesz zwiększyć wartość nieruchomości? Konieczna inspekcja banku (15-11-11, 22:33)
- Bank pobrał opłaty za niedostarczenie cesji, której nie odesłał (04-11-11, 12:53)
- Odszkodowanie od PZU musiał ściągać komornik (28-10-11, 17:44)
- Na odszkodowanie za auto czekał pół roku. Zawinił Santander Bank (28-10-11, 14:39)
Masz problem? Napisz: finanse@wyborcza.biz Więcej listów
Na początku października pani Magda założyła w placówce pocztowej Konto Standard w Banku Pocztowym (bank należy do Poczty Polskiej). Pracownik poczty poinformował ją, że jeśli będzie chciała wypłacić pieniądze ze swojego konta, wystarczy przyjść z dowodem.
Ale tydzień później, gdy pani Magda chciała wypłacić pieniądze, okazało się, że konto jest zablokowane. Pracownicy nie wiedzieli dlaczego i zalecili kontakt z infolinią banku.
Okazało się, że bank nie otrzymał umowy pani Magdy, którą podpisała na poczcie. Co się z nią stało? Zaginęła "na trasie" Poczta Polska - Bank Pocztowy.
"Poczta twierdziła, że wysłała moją umowę, a Bank Pocztowy, że jej nie otrzymał. Kazali mi złożyć reklamację i obiecali, że w góra tydzień wszystko się wyjaśni i pieniądze otrzymam" - pisze nasza czytelniczka.
Po tygodniu okazało się jednak, że pani Magda musi czekać aż 30 dni na rozpatrzenie reklamacji.
Bank przekonuje, że ta sytuacja należy do wyjątków. - Dokładamy starań, aby je wyeliminować - mówi Magdalena Ossowska-Krasoń, rzecznik prasowy Banku Pocztowego.
Bank wyjaśnia sprawę zgubienia umowy z placówką Poczty Polskiej odpowiedzialną za odesłanie umowy do banku. - W przypadku stwierdzenia przez bank, że umowa rachunku przesłana do banku przez Pocztę Polską faktycznie nie wpłynęła do banku, dążymy do odtworzenia umowy posiadanej przez klienta - tłumaczy Magdalena Ossowska-Krasoń.
Pracownik udaje się wtedy do klienta, prosząc o przekazanie egzemplarza swojej umowy - klientowi natomiast przekazuje się kopię umowy. W przypadku gdy z jakichś powodów takie działanie byłoby niemożliwe, bank, kontaktując się z urzędem pocztowym oraz klientem, podjąłby działania zmierzające do ponownego zawarcia umowy.
- Kontakt z infolinią mógł zostać polecony z powodu tego, iż operator może mieć natychmiastowy wgląd w najświeższe dane o stanie konta i tym, czy umowa dotarła. Sprawdzimy jednak ten konkretny przypadek i w razie wykrycia ewentualnych nieprawidłowości w postępowaniu pracownika Poczty podejmiemy stosowne kroki - zapewnia Magdalena Ossowska-Krasoń.
Klient, w momencie gdy zorientuje się, że jego konto jest zablokowane, powinien złożyć do banku za pośrednictwem infolinii, w placówce lub listownie reklamację. Reklamacje dotyczące przedmiotowego tematu niezależnie od maksymalnego 30-dniowego terminu rozpatrywania reklamacji traktowane są priorytetowo. - Po wpływie takiego zgłoszenia odpowiednia komórka niezwłocznie jest informowana o problemie i zobowiązana do podjęcia stosownych działań - zapewnia rzecznik prasowy Banku Pocztowego.

Masz problem z ubezpieczycielem, OFE, IKE czy TFI?
Napisz do nas: finanse@wyborcza.biz. Postaramy się pomóc w Twojej sprawie

Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym
Na rynkowy kurs franka czy euro nie masz wpływu, ale możesz powalczyć ze spreadem bankowym samemu, przynosząc do banku ratę w walucie
- 26-05-2012 01:40
Rekordowe odszkodowanie dla ofiary wypadku: 1,6 mln zł
- 25-05-2012 21:45
Sąd: Reklamy Link4 ośmieszające agentów były nieetyczne
- 25-05-2012 16:15
Coraz mniej samotnych matek stać na kredyt hipoteczny

