Rodzina ubezpieczonego została bez odszkodowania, bo...umarł za wcześnie
05.01.2012
, aktualizacja: 05.01.2012 18:13
Kredytobiorca, który miał wykupioną polisę na życie, zmarł. Odszkodowania nie dostał, bo...umarł za wcześnie. Ubezpieczyciel twierdzi, że nawet jakby stało się to później, to i tak nie dostałby ani złotówki
ZOBACZ TAKŻE
- Rekordowe odszkodowanie dla ofiary wypadku: 1,6 mln zł (26-05-12, 01:40)
- Rady na długi weekend: Zobacz, co zrobić, żeby pech nie popsuł wyjazdu (27-04-12, 18:50)
- Assistance - tylko jedna trzecia Polaków wie, że je ma (09-03-12, 19:00)
- Towarzystwa ubezpieczeniowe od sprzedaży polis, nie od dbania o klienta (06-03-12, 01:00)
- Link4 nie chce sprzedawać najtańszych ubezpieczeń na rynku (02-02-12, 11:44)
- 11 tys. euro odszkodowania dla każdego pasażera "Concordii" (27-01-12, 10:53)
- Drogie błędy szpitali. Kary za błędy idą w miliony (20-01-12, 03:00)
- Bank przysyłał komornika do poprzedniego właściciela mieszkania (13-01-12, 10:36)
- Internet nie zawojował rynku polis (11-01-12, 01:00)
- Ubezpieczyciel dwa miesiące sprawdzał, czy kierowca ma polisę OC (30-12-11, 16:34)
- Interwencja: Polisę OC kupił godzinę za późno (20-12-11, 10:16)
- Po odszkodowanie do sądu. 20-30 proc. dla firmy odszkodowawczej (18-11-11, 17:14)
Masz problem? Napisz: finanse@wyborcza.biz Więcej listów
W połowie kwietnia pani Grażyna wraz z mężem zaciągnęli kredyt na 150 tys. zł w Getin Banku na budowę domu. Dodatkowo wykupili ubezpieczenia, które miały chronić ich i dom przez 17 lat, czyli cały okres kredytowania. Zapłacili za nie 10 tys. zł. Przystąpili też do grupowego ubezpieczenia na życie w Towarzystwie Ubezpieczeń na Życie Europa, które kosztowało ich prawie 5 tys. zł za dwa lata.
Mąż pani Grażyny nie doczekał się budowy domu. Zmarł na początku maja. - Nasz doradca finansowy skompletował wszystkie dokumenty, żeby ubezpieczyciel mógł wypłacić odszkodowanie za śmierć męża - opowiada pani Grażyna. Wtedy jednak okazało się, że pani Grażyna nie dostanie od ubezpieczyciela ani złotówki.
Powód? W ubezpieczeniach na życie obowiązuje okres tzw. karencji, który najczęściej wynosi 90 dni. Chodzi o to, że jeżeli śmierć ubezpieczonego nastąpi wcześniej niż 3 miesiące po podpisaniu umowy kredytowej, firma jest zwolniona od wypłaty odszkodowania. To standardowy zapis.
- Mąż pani Grażyny potwierdził swoim podpisem akceptację i zrozumienie warunków ubezpieczenia kredytu. Zawierały one m.in. okres karencji, który wynosił 90 dni, a odpowiedzialność ubezpieczyciela rozpoczynała się po tym terminie. Ze względu na to, że mąż klientki zmarł wkrótce po zawarciu umowy i w okresie karencji, Europa była zmuszona podjąć decyzję o odmowie wypłaty świadczenia - tłumaczy ubezpieczyciel.
Jak przekonuje firma, odszkodowanie nie zostałoby wypłacone nawet jeśli śmierć męża pani Grażyny nastąpiłaby po 3 miesiącach od zakupu polisy. Dlaczego? Ubezpieczenie jest zawierane na wypadek nieszczęśliwych zdarzeń związanych ze zdrowiem, ale z wyłączeniem poważnych chorób istniejących przed datą zawarcia umowy ubezpieczeniowej.
- Mąż klientki cierpiał na różne schorzenia. Zadeklarował je sam w ankiecie medycznej, która jest jednym z dokumentów składanych przez klientów. Właśnie jedno z tych schorzeń było przyczyną zgonu, podaną w oficjalnej dokumentacji medycznej - przekonuje TUnŻ Europa. Pani Grażyna jest innego zdania i twierdzi, że śmierć była zupełnie niespodziewana, a jej mąż cieszył się dobrym zdrowiem.
To właśnie na tym tle najczęściej dochodzi do konfliktów pomiędzy ubezpieczonymi a zakładami ubezpieczeń. Ubezpieczyciele mają bardzo restrykcyjne warunki jakie muszą być spełnione, żeby uprawniony do odszkodowania rzeczywiście je dostał. Ubezpieczyciel nie ma obowiązku wypłaty świadczenia m.in. w razie śmierci w wyniku działań wojennych lub ataku terrorystycznego. Dzieje się tak także w przypadku samobójstwa (ale tylko przez pierwsze dwa lata trwania umowy) czy śmierci w wyniku choroby, o której istnieniu nie poinformowaliśmy ubezpieczyciela. Na liście wyłączeń znajdują się również zgony, do których doszło w wyniku używania środków zabronionych (np. narkotyków) czy uprawiania niebezpiecznych sportów (np. skoków ze spadochronem i bungee lub wspinaczki górskiej).

Masz problem z ubezpieczycielem, OFE, IKE czy TFI?
Napisz do nas: finanse@wyborcza.biz. Postaramy się pomóc w Twojej sprawie

Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym
Na rynkowy kurs franka czy euro nie masz wpływu, ale możesz powalczyć ze spreadem bankowym samemu, przynosząc do banku ratę w walucie
- 26-05-2012 01:40
Rekordowe odszkodowanie dla ofiary wypadku: 1,6 mln zł
- 25-05-2012 21:45
Sąd: Reklamy Link4 ośmieszające agentów były nieetyczne
- 25-05-2012 16:15
Coraz mniej samotnych matek stać na kredyt hipoteczny

