Kupiła garnki i dostała od banku... dwa kredyty
16.01.2012
, aktualizacja: 16.01.2012 13:13
Na jednej z prezentacji sprzętu AGD nasza czytelniczka zakupiła zestaw garnków. Zgodnie z umową sprzedaży połowę ceny zapłaciła sprzedawcy, druga miała być rozłożona na raty w Kredyt Banku. Niestety, przez błąd placówki klientka została z dwoma kredytami
ZOBACZ TAKŻE
- Bank Pekao zjeżdża z marżą hipoteczną do 1,2 proc. Na jeden dzień (23-03-12, 15:18)
- Chciał zlikwidować kartę kredytową, bank zwlekał ze zwrotem kaucji (02-02-12, 22:52)
- Nie mogła wypłacić pieniędzy z lokaty, bank nie zmienił jej danych (01-02-12, 12:28)
- Niby "Konto za zero", a bank i tak opłatę pobiera (14-01-12, 02:03)
- UOKiK: 4,6 mln zł kary dla ubezpieczycieli za wypłacanie odszkodowań bez VAT (13-01-12, 17:51)
- Bank przysyłał komornika do poprzedniego właściciela mieszkania (13-01-12, 10:36)
Podyskutuj o artykule na Forum
Pod koniec września mama pana Macieja kupiła sprzęt AGD na prezentacji. Przy okazji zawarła też umowę kredytową z firmą Żagiel (kredyt był udzielany przez Kredyt Bank). Jak zostało ustalone w umowie sprzedaży, prawie połowa ceny została wpłacona na konto sprzedawcy, a pozostała część miała zostać rozłożona na nieoprocentowane raty. W momencie zakupu podpisana została wyłącznie umowa sprzedaży, a dokumenty kredytowe miały zostać przesłane pocztą.
Masz problem? Napisz: finanse@wyborcza.biz Więcej listów
"Po otrzymaniu umowy kredytowej okazało się, że została ona zawarta na 100 proc. ceny towaru, czyli ponad 4 tys. zł, a rata jest dwukrotnie wyższa od uzgodnionej podczas sprzedaży. Po odkryciu błędu mama skontaktowała się ze sprzedawcą, który przyznał się do pomyłki, polecił wypowiedzieć umowę kredytu (co też mama uczyniła - 10-dniowy termin został dotrzymany) i obiecał wyjaśnić sprawę z bankiem tak, by umowa kredytu była zgodna z umową sprzedaży" - pisze pan Maciej.
Wkrótce do mamy pana Macieja przyszła nowa umowa, tym razem zgodna z umową sprzedaży, a pierwsza rata została terminowo zapłacona.
Po pewnym czasie mama czytelnika zaczęła otrzymywać SMS-y, a potem telefony z działu windykacji Kredyt Banku ponaglające do wpłaty zaległej raty dotyczącej wypowiedzianej umowy.
"W odpowiedzi do Banku zostały wysłane dokumenty potwierdzające błąd w umowie kredytowej; umowa sprzedaży, potwierdzenie przelewu umownej części ceny na konto sprzedawcy, pismo wyjaśniające" - pisze pan Maciej.
Bank w odpowiedzi zaczął domagać się oświadczenia sprzedawcy, że towar został zwrócony, warunkując zamknięcie umowy kredytu otrzymaniem takiego zaświadczenia. - Takiego zaświadczenia oczywiście być nie może, bo sprzęt jest w posiadaniu mamy, która terminowo spłaca raty - informacja taka została również przesłana do banku - zaznacza nasz czytelnik.
Kolejne telefony na infolinię nie przyniosły żadnych rezultatów. "Istotnie są aktywne dwa kredyty, jeden z zaległością - a pracownice infolinii jak automat powtarzają, że bank ma 14 dni roboczych na rozpatrzenie sprawy" - pisze pan Maciej.
"Zastanawiam się, jak to możliwe, żeby na jedną umowę sprzedaży mogły zostać zawarte dwie umowy kredytowe. A w zasadzie - czemu tylko dwie? Nie lepiej pójść na całość i otworzyć kilka kredytów np. na 10 odkurzaczy?" - pisze oburzony czytelnik.
Napisaliśmy w tej sprawie do banku, który po pewnym czasie poinformował nas, że skontaktował się pisemnie z czytelniczką i zakończył sprawę zgodnie z jej oczekiwaniami.
- Ogólnie rzecz biorąc, bank uruchamia finansowanie na podstawie dokumentów przekazanych przez sprzedawcę. Jeśli sprzedawca popełni błąd w kwocie umowy, a klient podpisze dokumenty, kredyt zostaje uruchomiony. Bez dokumentów od sprzedawcy bank nie może anulować umowy - tłumaczy Ewa Krawczyk z Biura PR Kredyt Banku.
- Mam nadzieję, że klientka czuje się usatysfakcjonowana rozwiązaniem problemu, a nam pozostaje przeprosić za błąd placówki handlowej będącej naszym partnerem - dodaje Ewa Krawczyk.
Podyskutuj o artykule na Forum

Masz problem z ubezpieczycielem, OFE, IKE czy TFI?
Napisz do nas: finanse@wyborcza.biz. Postaramy się pomóc w Twojej sprawie

Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym
Na rynkowy kurs franka czy euro nie masz wpływu, ale możesz powalczyć ze spreadem bankowym samemu, przynosząc do banku ratę w walucie
- 26-05-2012 01:40
Rekordowe odszkodowanie dla ofiary wypadku: 1,6 mln zł
- 25-05-2012 21:45
Sąd: Reklamy Link4 ośmieszające agentów były nieetyczne
- 25-05-2012 16:15
Coraz mniej samotnych matek stać na kredyt hipoteczny

