Nie mogła wypłacić pieniędzy z lokaty, bank nie zmienił jej danych
01.02.2012
, aktualizacja: 01.02.2012 17:06
Pani Joanna chciała wypłacić pieniądze z lokaty. Złożyła więc stosowną dyspozycję. Przy okazji uaktualniła w banku swoje dane osobowe, ponieważ zmieniła dowód osobisty. W dniu, kiedy przyszła po pieniądze, okazało się, że nowe dane nie zostały wprowadzone do systemu i nie mogła odebrać pieniędzy. Co więcej, naszej czytelniczce bank naliczył opłatę za niepodjęcie zamówionych środków
ZOBACZ TAKŻE
- "PB": Zagrożone konta bankowe Polaków (26-04-12, 07:30)
- Bierzesz kredyt? Sprawdź, kiedy bank może podnieść oprocentowanie (09-03-12, 14:53)
- Chciał zlikwidować kartę kredytową, bank zwlekał ze zwrotem kaucji (02-02-12, 22:52)
- Połowa Polaków czuje się komfortowo z posiadanymi oszczędnościami (02-02-12, 01:00)
- Kupiła garnki i dostała od banku... dwa kredyty (16-01-12, 11:01)
- Niby "Konto za zero", a bank i tak opłatę pobiera (14-01-12, 02:03)
- Bank przysyłał komornika do poprzedniego właściciela mieszkania (13-01-12, 10:36)
Podyskutuj o artykule na Forum
Pod koniec września pani Joanna postanowiła wypłacić gotówkę z lokaty założonej w mBanku.
W rozmowie telefonicznej konsultantka przyjęła dyspozycję i zwróciła jej uwagę na to, że po odbiór gotówki musi przyjść z dowodem osobistym.
- Wtedy przypomniałam sobie, że przecież niedawno zmieniłam dowód osobisty, bo zmienił się mój adres zameldowania. Podczas tej samej rozmowy zaktualizowałam moje dane - pisze pani Joanna.
Niestety, okazało się, że wypłata środków w umówionym wcześniej terminie jest niemożliwa. Dane na dyspozycji nie zgadzały się z danymi w dowodzie. - Okazało się, że konsultantka, aktualizując moje dane osobowe w systemie, nie zaktualizowała ich na przyjętej dyspozycji, mimo iż wszystko odbywało się podczas tej samej rozmowy - żali się nasza czytelniczka.
W rezultacie pani Joanna nie mogła wypłacić pieniędzy w oddziale MultiBanku i dodatkowo została obciążona karą 180 zł za niepodjęcie wcześniej zamówionej gotówki (liczona procentowo od wypłacanych środków).
Masz problem? Napisz: finanse@wyborcza.biz Więcej listów
- Postanowiłam złożyć reklamację. Było to 5 października. Po 30 dniach oczekiwania na rozpatrzenie reklamacji - ponoć standardowego - czyli 4 listopada, dostałam odpowiedź, że sformułowanie przez bank odpowiedzi wymaga podjęcia dodatkowych czynności wyjaśniających, co skutkuje przedłużeniem prac nad reklamacją - pisze pani Joanna
- Kolejne 30 dni minęło na początku grudnia i nic - dodaje.
Czytelniczka postanowiłam interweniować. Zadzwoniła na infolinię, gdzie dowiedziała się, że rzeczywiście taka reklamacja była składana, jednak obecnie posiada status przeterminowanej.
Poproszony o wyjaśnienie sytuacji bank tłumaczy, że po złożeniu przez klientkę za pośrednictwem mLinii wniosku o wypłatę gotówkową, do placówki bankowej została wysłana stosowna informacja wraz z numerem dowodu osobistego osoby mającej wypłacić pieniądze. Ponieważ podany w dyspozycji numer dokumentu tożsamości chwilę później został zmieniony na wniosek klientki, w placówce doszło do nieporozumienia.
- Niestety, pracownik banku w trakcie rozmowy telefonicznej nie poinformował o tym, jak klientka może przeprowadzić transakcję wypłaty, pomimo zmiany dokumentu tożsamości - tłumaczy Krzysztof Olszewski, rzecznik prasowy mBanku.
- Klientka została przez bank przeproszona, a niesłusznie pobrana prowizja za niepodjęcie awizowanej wypłaty gotówkowej została anulowana - dodaje Krzysztof Olszewski.
Podyskutuj o artykule na Forum

Masz problem z ubezpieczycielem, OFE, IKE czy TFI?
Napisz do nas: finanse@wyborcza.biz. Postaramy się pomóc w Twojej sprawie

Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym
Na rynkowy kurs franka czy euro nie masz wpływu, ale możesz powalczyć ze spreadem bankowym samemu, przynosząc do banku ratę w walucie
- 26-05-2012 01:40
Rekordowe odszkodowanie dla ofiary wypadku: 1,6 mln zł
- 25-05-2012 21:45
Sąd: Reklamy Link4 ośmieszające agentów były nieetyczne
- 25-05-2012 16:15
Coraz mniej samotnych matek stać na kredyt hipoteczny

