Chciał zlikwidować kartę kredytową, bank zwlekał ze zwrotem kaucji
02.02.2012
, aktualizacja: 02.02.2012 22:52
Pan Janusz chciał zlikwidować kartę kredytową, złożył wniosek o jej zamknięcie i następnego dnia poszedł do banku po kaucję wpłaconą przy jej zakładaniu. Bank odmówił wypłaty pieniędzy. Dlaczego?
ZOBACZ TAKŻE
- Bierzesz kredyt? Sprawdź, kiedy bank może podnieść oprocentowanie (09-03-12, 14:53)
- Nie mogła wypłacić pieniędzy z lokaty, bank nie zmienił jej danych (01-02-12, 12:28)
- Kupiła garnki i dostała od banku... dwa kredyty (16-01-12, 11:01)
- Niby "Konto za zero", a bank i tak opłatę pobiera (14-01-12, 02:03)
- Bank przysyłał komornika do poprzedniego właściciela mieszkania (13-01-12, 10:36)
Masz problem? Napisz: finanse@wyborcza.biz Więcej listów
Pan Janusz pod koniec października 2010 r. zawarł umowę o wydanie karty kredytowej w Nordea Banku, bo z powodu wyjazdu do Szwecji potrzebował karty z wypukłymi cyframi.
W związku z tym, że miał zbyt niską zdolność kredytową, zaproponował wpłatę kaucji jako zabezpieczenie finansowe. Bank oszacował, że powinna to być kwota 5 tys. zł.
Jak podkreśla pan Janusz, z karty korzystał bardzo często i zobowiązania spłacał zawsze w terminie. Pod koniec września ubiegłego roku postanowił zrezygnować z karty,składając wniosek o jej zamknięcie. Następnego dnia zgłosił się do oddziału po zwrot kaucji, jednak od pracownika placówki dowiedział się, że nie mogą zostać mu wypłacone pieniądze, ponieważ nie nastąpiło zamknięcie karty.
Po blisko dwóch tygodniach ponownie poszedł do banku, gdzie dowiedział się, że termin zamknięcia karty trwa 52 dni i dopiero po tym terminie zostaną mu wypłacone pieniądze. "Kaucję wypłacono mi dopiero w listopadzie po złożeniu pisemnej prośby o uzasadnienie odmowy jej wydania" - pisze pan Janusz i zastanawia się, czemu ta procedura trwała tak długo.
Postanowiliśmy zapytać się o to Nordea Bank. Ten tłumaczy, że zgodnie z regulaminem bank oraz posiadacz mogą pisemnie wypowiedzieć zawartą umowę z zachowaniem trzydziestodniowego okresu wypowiedzenia. - Termin 30 dni liczony jest w momencie całkowitej spłaty zobowiązań na karcie, co nastąpiło w ostatnich dniach września. Bank dopełnił zobowiązań i zwrócił kaucję terminowo - na początku listopada, zgodnie z umową zawartą z klientem - tłumaczy Joanna Krawczyk-Golba, koordynator ds. komunikacji zewnętrznej Nordea Banku.
Masz problem? Napisz: finanse@wyborcza.biz Więcej listów

Masz problem z ubezpieczycielem, OFE, IKE czy TFI?
Napisz do nas: finanse@wyborcza.biz. Postaramy się pomóc w Twojej sprawie

Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym
Na rynkowy kurs franka czy euro nie masz wpływu, ale możesz powalczyć ze spreadem bankowym samemu, przynosząc do banku ratę w walucie
- 26-05-2012 01:40
Rekordowe odszkodowanie dla ofiary wypadku: 1,6 mln zł
- 25-05-2012 21:45
Sąd: Reklamy Link4 ośmieszające agentów były nieetyczne
- 25-05-2012 16:15
Coraz mniej samotnych matek stać na kredyt hipoteczny

