Nadpłacał 1000 zł za raty, bo nie miał dostępu do systemu
10.08.2010
, aktualizacja: 10.08.2010 12:04
Klient miał problem ze spłatą karty kredytowej, więc bank zablokował mu wejście do systemu internetowego. Teraz, żeby sprawdzić, ile wynosi rata pożyczki hipotecznej, którą spłaca, musi dzwonić na infolinię i płacić kilkadziesiąt złotych za wysłuchanie melodyjki w słuchawce, bo mieszka za granicą.
ZOBACZ TAKŻE
- Czym różni się kredyt świąteczny od zwykłej pożyczki? Prawie niczym (26-11-10, 14:16)
- Zablokowana przez BIK. O kredycie dowiedziała się od windykatora (07-09-10, 16:16)
- Przelewał 200 euro, dochodziło 189. Gdzie się podziała reszta? (12-08-10, 12:27)
- Poskarżył się do KNF, ale wciąż dostaje z banku oferty kart kredytowych (04-08-10, 13:14)
- Skąd mamy mieć pewność, że dzwonią do nas z banku (01-08-10, 21:04)
- Bank udzielił kredytu, teraz straszy inspekcją domu (01-08-10, 18:10)
- Zmiana limitu przez bezpłatną infolinię, ale płatna 5 zł (30-07-10, 21:21)
- Kredyt w Citi Handlowym: Spłaca ratę przez internet i płaci 15 zł (26-07-10, 14:32)
- Jak wpuścić klienta w kredyt, czyli (niby) gwarancja najniższej ceny (26-07-10, 12:00)
Do redakcji napisał pan Robert, klient Banku BPH. - Mam ich kredyt hipoteczny, który spłacam w terminie od pięciu lat, czyli od początku. Jest to obecnie mój jedyny produkt kredytowy, mój obecny score kredytowy według BIK to 535 pkt na 650 możliwych, przy czym 350 uważane jest za "średnio dobry" przez BIK - opisywał swoją historię.
Ale jak przyznał, miał kilka lat temu opóźnienia w spłacie karty kredytowej wydanej przez ten bank. Dlatego, jak dowiedział się na infolinii, nie może zalogować się do wirtualnego systemu GEM24, dzięki któremu można sprawdzić w sieci, ile wynosi aktualna rata, po jakim kursie jest przeliczana i jaki spread doliczył bank. Te informacje można też uzyskać, dzwoniąc na infolinię. Ale problem polega na tym, że pan Robert nie mieszka w Polsce i taka rozmowa z konsultantką, poprzedzona słuchaniem muzyczki, kosztuje go za każdym razem kilkadziesiąt złotych. - Okazało się też, że przez ostatnie miesiące za jedną ratę wpłacałem kwoty znacznie wyższe, o blisko 1000 zł więcej, ponieważ nie miałem już cierpliwości, by ciągle dzwonić z zagranicy i czekać na info dotyczące aktualnej raty - skarży się pan Robert.
Aleksandra Kwiatkowska, rzeczniczka prasowa Banku BPH, odpowiada:
Co do zasad ogólnych obowiązujących w Banku BPH - przy każdej zmianie wysokości raty bank wysyła bezpłatny harmonogram spłaty na wskazany przez klienta adres do korespondencji. W harmonogramie znajdują się wysokości poszczególnych rat. Każdego dnia na stronie internetowej Banku BPH zamieszczane są aktualne kursy walut, a także (w godzinach popołudniowych) - kursy na dzień następny. Zatem klient może określić dokładnie, jakiej wysokości ratę w złotych powinien zapłacić w danym miesiącu - bez konieczności logowania się do systemu bankowości internetowej. Może również uzyskać taką informację na infolinii lub w systemie bankowości internetowej (jeśli ma do niej dostęp).
Klient ma prawo nadpłacać raty, natomiast w umowie nie ma zapisu, że bank ma obowiązek informowania klienta o nadpłatach (klient może uzyskać taką informację bezpłatnie na naszej infolinii).
Ze względu na obowiązującą nas tajemnicę bankową mogę jedynie poinformować, że 23 lipca br. klient otrzymał ponowny dostęp do serwisu GEM24. Kontaktował się z nim w tej sprawie departament obsługi klienta Banku BPH.
Ale jak przyznał, miał kilka lat temu opóźnienia w spłacie karty kredytowej wydanej przez ten bank. Dlatego, jak dowiedział się na infolinii, nie może zalogować się do wirtualnego systemu GEM24, dzięki któremu można sprawdzić w sieci, ile wynosi aktualna rata, po jakim kursie jest przeliczana i jaki spread doliczył bank. Te informacje można też uzyskać, dzwoniąc na infolinię. Ale problem polega na tym, że pan Robert nie mieszka w Polsce i taka rozmowa z konsultantką, poprzedzona słuchaniem muzyczki, kosztuje go za każdym razem kilkadziesiąt złotych. - Okazało się też, że przez ostatnie miesiące za jedną ratę wpłacałem kwoty znacznie wyższe, o blisko 1000 zł więcej, ponieważ nie miałem już cierpliwości, by ciągle dzwonić z zagranicy i czekać na info dotyczące aktualnej raty - skarży się pan Robert.
Aleksandra Kwiatkowska, rzeczniczka prasowa Banku BPH, odpowiada:
Co do zasad ogólnych obowiązujących w Banku BPH - przy każdej zmianie wysokości raty bank wysyła bezpłatny harmonogram spłaty na wskazany przez klienta adres do korespondencji. W harmonogramie znajdują się wysokości poszczególnych rat. Każdego dnia na stronie internetowej Banku BPH zamieszczane są aktualne kursy walut, a także (w godzinach popołudniowych) - kursy na dzień następny. Zatem klient może określić dokładnie, jakiej wysokości ratę w złotych powinien zapłacić w danym miesiącu - bez konieczności logowania się do systemu bankowości internetowej. Może również uzyskać taką informację na infolinii lub w systemie bankowości internetowej (jeśli ma do niej dostęp).
Klient ma prawo nadpłacać raty, natomiast w umowie nie ma zapisu, że bank ma obowiązek informowania klienta o nadpłatach (klient może uzyskać taką informację bezpłatnie na naszej infolinii).
Ze względu na obowiązującą nas tajemnicę bankową mogę jedynie poinformować, że 23 lipca br. klient otrzymał ponowny dostęp do serwisu GEM24. Kontaktował się z nim w tej sprawie departament obsługi klienta Banku BPH.

Masz problem z ubezpieczycielem, OFE, IKE czy TFI?
Napisz do nas: finanse@wyborcza.biz. Postaramy się pomóc w Twojej sprawie

Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym
Na rynkowy kurs franka czy euro nie masz wpływu, ale możesz powalczyć ze spreadem bankowym samemu, przynosząc do banku ratę w walucie
- 13-02-2012 10:35
Alimenty na dzieci - jak się o nie starać
- 13-02-2012 10:27
Fatalne wyniki japońskiej gospodarki. PKB w IV kwartale spadło o 2,3 proc.
- 13-02-2012 10:09
Komisja Nadzoru Finansowego: PKO BP i Pekao mogą wypłacić dywidendę

