Przelewał 200 euro, dochodziło 189. Gdzie się podziała reszta?
12.08.2010
, aktualizacja: 12.08.2010 12:27
- Dlaczego suma wysłana z rachunku w Niemczech nie zgadza się z tą odebraną w Polsce? - zastanawia się czytelnik. Według banku tylko poprawnie wypełniając przelew zagraniczny, możemy uniknąć niepotrzebnych kosztów.
ZOBACZ TAKŻE
- Zablokowana przez BIK. O kredycie dowiedziała się od windykatora (07-09-10, 16:16)
- Zmieniasz zabezpieczenie kredytu? Uważaj, to może potrwać (24-08-10, 16:08)
- Towar na raty, a spłata z karty kredytowej. To pułapka! (20-08-10, 09:24)
- Nadpłacał 1000 zł za raty, bo nie miał dostępu do systemu (10-08-10, 12:04)
- Bankomat nie oddał karty, a klient musi wyrobić nową. Kto ma za to płacić? (10-08-10, 10:00)
- Poskarżył się do KNF, ale wciąż dostaje z banku oferty kart kredytowych (04-08-10, 13:14)
- Założyłem darmowe konto i zapłaciłem 40 zł za przelew. Dlaczego? (09-07-10, 14:39)
- Przelałem pieniądze za granicą. Czemu nie mogę wyciągnąć ich w kraju? (08-07-10, 15:26)
- Od lat wspomagam rodziców, przelewając na ich rachunek w Lukas Banku kwotę 200 euro z mojego banku Sparkasse Dortmund. Cały czas funkcjonowało to dobrze. Cała suma przeliczona na złotówki dochodziła do rodziców. Nie mogłem tylko zrozumieć, dlaczego na wyciągach bankowych jako bank nadawcy figurował zawsze bank Raiffeisen, z którym nie mam nic wspólnego. Ale już w marcowym przelewie na rachunek rodziców zamiast 200 euro doszło tylko 189,15 euro. Na wyciągu nie ma podanego żadnego banku pośredniczącego ani też wykazanej sumy prowizji za to pośrednictwo. Według informacji mojego banku Sparkasse Dortmund w obrębie Unii Europejskiej nie powinna być ona pobierana. Na wyciągu można tylko odczytać bank nadawcy, bank odbiorcy, a suma wysłana nie zgadza się z sumą odebraną. Brak informacji, gdzie się podziała brakująca część. Kto ją sobie wziął? - pyta nasz czytelnik
Odpowiada Marcin Jedliński, rzecznik prasowy Raiffeisen Bank Polska SA:
Nie znając szczegółów sprawy, można się domyślać, że najbardziej prawdopodobną przyczyną pobrania prowizji za przelew w opisanym w liście przypadku było to, że nie spełniał on warunków dyrektywy PSD (Payment Service Directive) - był błędnie wypełniony. By sprawdzić, co się stało w tym konkretnym przypadku, warto złożyć reklamację. W przypadku przelewów zagranicznych należy zatem zwracać szczególną uwagę, by bezbłędnie podać rachunek beneficjenta w formacie IBAN oraz kod SWIFT banku odbiorcy. Błędy powodują, że przelewy są procesowane ręcznie, co powoduje większe koszty w bankach uczestniczących w transakcji i w efekcie naliczenie opłaty.
Przelewy zagraniczne są w praktyce znacznie bardziej skomplikowane niż krajowe, gdyż często wymagają pośrednictwa dodatkowych banków, co m.in. podnosi koszty transakcji. Co prawda na obszarze Unii Europejskiej od 1 listopada 2009 r. powinna obowiązywać dyrektywa PSD, która gwarantuje, że prawidłowo wypełniony przelew w euro na terenie UE musi dojść w pełnej kwocie na rachunek odbiorcy, a pośrednicy nie mają prawa pobrać prowizji (choć mogą zwrócić się o nią do banku nadawcy). Powinna, ale w Polsce nie obowiązuje, gdyż ustawa o usługach płatniczych, która miała ją implementować do naszego systemu prawnego, nie została wciąż uchwalona. Mimo to wiele banków, w tym Raiffeisen Bank Polska, nie pobiera prowizji od przelewów transgranicznych na terenie Unii z kosztami SHA (koszty dzielone równo pomiędzy zleceniodawcę i odbiorcę), do kwoty 50 tys. euro, poprawnie sformatowanych (rachunek beneficjenta w formacie IBAN, kod SWIFT banku odbiorcy).
Odpowiada Marcin Jedliński, rzecznik prasowy Raiffeisen Bank Polska SA:
Nie znając szczegółów sprawy, można się domyślać, że najbardziej prawdopodobną przyczyną pobrania prowizji za przelew w opisanym w liście przypadku było to, że nie spełniał on warunków dyrektywy PSD (Payment Service Directive) - był błędnie wypełniony. By sprawdzić, co się stało w tym konkretnym przypadku, warto złożyć reklamację. W przypadku przelewów zagranicznych należy zatem zwracać szczególną uwagę, by bezbłędnie podać rachunek beneficjenta w formacie IBAN oraz kod SWIFT banku odbiorcy. Błędy powodują, że przelewy są procesowane ręcznie, co powoduje większe koszty w bankach uczestniczących w transakcji i w efekcie naliczenie opłaty.
Przelewy zagraniczne są w praktyce znacznie bardziej skomplikowane niż krajowe, gdyż często wymagają pośrednictwa dodatkowych banków, co m.in. podnosi koszty transakcji. Co prawda na obszarze Unii Europejskiej od 1 listopada 2009 r. powinna obowiązywać dyrektywa PSD, która gwarantuje, że prawidłowo wypełniony przelew w euro na terenie UE musi dojść w pełnej kwocie na rachunek odbiorcy, a pośrednicy nie mają prawa pobrać prowizji (choć mogą zwrócić się o nią do banku nadawcy). Powinna, ale w Polsce nie obowiązuje, gdyż ustawa o usługach płatniczych, która miała ją implementować do naszego systemu prawnego, nie została wciąż uchwalona. Mimo to wiele banków, w tym Raiffeisen Bank Polska, nie pobiera prowizji od przelewów transgranicznych na terenie Unii z kosztami SHA (koszty dzielone równo pomiędzy zleceniodawcę i odbiorcę), do kwoty 50 tys. euro, poprawnie sformatowanych (rachunek beneficjenta w formacie IBAN, kod SWIFT banku odbiorcy).

Masz problem z ubezpieczycielem, OFE, IKE czy TFI?
Napisz do nas: finanse@wyborcza.biz. Postaramy się pomóc w Twojej sprawie

Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym
Na rynkowy kurs franka czy euro nie masz wpływu, ale możesz powalczyć ze spreadem bankowym samemu, przynosząc do banku ratę w walucie
- 26-05-2012 01:40
Rekordowe odszkodowanie dla ofiary wypadku: 1,6 mln zł
- 25-05-2012 21:45
Sąd: Reklamy Link4 ośmieszające agentów były nieetyczne
- 25-05-2012 16:15
Coraz mniej samotnych matek stać na kredyt hipoteczny

