Polski Związek Firm Deweloperskich i Polski Związek Pracodawców Budownictwa połączyły siły, by zmusić rząd i parlament do zajęcia się problemem budownictwa mieszkaniowego.
Oba związki podpisały we wtorek porozumienie w tej sprawie. - Wierzymy, że nasz wspólny głos będzie lepiej słyszany - stwierdził prezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD) Wojciech Okoński.
Pierwszym postulatem jest powołanie Ministerstwa Budownictwa, co miałoby podnieść rangę tej branży. Szef Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa (PZPB) Marek Michałowski zwrócił uwagę, że poprzedniemu rządowi i parlamentowi przez cztery lata nie udało się uprościć przepisów budowlanych, o co przedsiębiorcy apelują od wielu lat. Sęk w tym, że Ministerstwo Infrastruktury pod kierownictwem Cezarego Grabarczyka skupiło się na sprawach związanych z budową autostrad i na transporcie.
Jednak głównym celem PZFD i PZPB jest wypracowanie "Społecznego programu rozwoju budownictwa mieszkaniowego". Przedsiębiorcy przyznają, że w sytuacji nadmiernego zadłużenia naszego państwa, jego możliwości wsparcia budownictwa mieszkaniowego są skromne. Dlatego uważają, że rząd powinien postawić na rozwój budownictwa mieszkań na wynajem. Marek Michałowski uważa, że mogliby je budować prywatni inwestorzy. Ci jednak oczekują liberalizacji przepisów chroniących lokatorów przed eksmisją oraz zachęty podatkowej. Jacek Bielecki z PZFD przekonuje, że zwiększająca się podaż mieszkań na wynajem doprowadzi do spadku czynszów. W efekcie więcej rodzin będzie sobie mogło pozwolić na samodzielne lokum.