Pałac w cenie kawalerki. Dlaczego nie. Okazji jest ponad tysiąc

mawi
15.05.2012 , aktualizacja: 15.05.2012 11:47
A A A Drukuj
Budynek pałacowo-dworski w Wymiarkach (powiat żagański) o powierzchni 800 metrów, który można kupić już za niecałe 260 tys. złotych

Budynek pałacowo-dworski w Wymiarkach (powiat żagański) o powierzchni 800 metrów, który można kupić już za niecałe 260 tys. złotych (Źródło: Domy.pl)

W całym kraju na nabywców czeka ponad tysiąc zabytkowych budynków: pałaców, dworków, ponadstuletnich willi czy okazałych folwarków. Dla wielu z nich to ostatni moment na ratunek przed zagładą
Marcin Drogomirecki z portalu nieruchomości domy.pl przyznaje, że rozpiętość cenowa oferowanych do sprzedaży nieruchomości zabytkowych jest ogromna. - O wartości obiektu decyduje wiele czynników; przede wszystkim typ, lokalizacja, stan, a także wielkość i jego potencjał - wyjaśnia ten analityk. I dodaje, że do najtańszych nieruchomości, których ceny zaczynają się już od nieco ponad 100 tys. zł, należą poniemieckie siedliska z okazałymi, lecz wymagającymi remontów domami i zabudowaniami gospodarczymi. Najwięcej można ich znaleźć na Dolnym Śląsku, na Pomorzu Zachodnim, Żuławach oraz na Mazurach.

Osoby mogące sobie pozwolić na wydanie kilkuset tysięcy złotych mają do wyboru więcej ciekawych obiektów. Np. za 258 tys. zł, czyli za równowartość kawalerki w Warszawie, oferowany jest trzykondygnacyjny budynek dworsko-pałacowy w Wymiarkach koło Żagania o powierzchni 800 m kw. Drogomirecki twierdzi, że mając 590 tys. zł, można stać się posiadaczem pałacu z I połowy XIX wieku położonego nieopodal granicy z Niemcami, na terenie Puszczy Rzepińskiej. Z kolei XIX-wieczny, neoklasycystyczny pałac z oranżerią i 2,5-hektarowym ogrodem oddalony o 25 km od Kędzierzyna-Koźla wyceniono na 790 tys.

Problem w tym, że tego typu obiekty to często ruiny. Nabywców jest jak na lekarstwo, bo mało kogo stać na bardzo kosztowny remont. Jeszcze więcej pochłonie zaadaptowanie takiego budynku na hotel czy ośrodek konferencyjny. A jeszcze z uwagi na ich figurowanie w rejestrze zabytków prace remontowe wymagają ścisłej współpracy z konserwatorem zabytków.

W sprzedaży są także odrestaurowane obiekty, nierzadko bardzo atrakcyjnie zlokalizowane. Ale wtedy trzeba się liczyć z wydatkiem rzędu kilku, kilkunastu, a czasem nawet kilkudziesięciu milionów złotych. Np. 2,5 mln zł wynosi cena ofertowa pięknie położonego (nad brzegiem Jeziora Bobowickiego) barokowego pałacu z XVIII wieku, z ponad 30-hektarową działką.

Aktualizacja:

Początkowo błędnie podpisaliśmy lokalizację jednego z pałaców. Pałac znajduje się w miejscowości Wymiarki, a nie w Żaganiu.

PYTANIE Gdzie być wolał mieszkać:

 W kawalerce w dużym mieście.
 W starym pałacu na wsi. Może być do remontu.
 Nie mam zdania

Zobacz więcej na temat:

  • 91
  • 12

Komentarze (91)

  • trombozuh

    Oceniono 78 razy 52

    W Polsce nie ma czegoś takiego, jak "właściciel" nieruchomości. To znaczy jest właścicielem wtedy, gdy trzeba zapłacić podatek, odśnieżyć albo zapłacić za wywózkę śmieci. Natomiast gdyby taki właściciel zechciał coś z tą nieruchomością zrobić, np. wyrzucić z niej mieszkających tam żuli, dobudować piętro albo wyburzyć jedno skrzydło, to wtedy się okaże, że wcale nie on jest właścicielem, tylko horda urzędasów popijających sobie kawkę za naszą kasę, i palcem nie wolno mu kiwnąć.

  • stedo

    Oceniono 43 razy 35

    Moim zdaniem takie zabytkowe ruiny powinny być sprzedawane za przysłowiową złotówkę. Nowy właściciel powinien tylko zobowiązać się notarialnie, że zainwestuje w remont określoną sumę, a gdy nie zrobi tego, państwo powinno mieć prawo odebrać mu tę własność.

  • gryzelda_wroclawska

    Oceniono 31 razy 31

    Droga Redakcjo ;-) Jeśli wykorzystujecie czyjeś zdjęcia (bo to nie wy robiliście) to podpiszcie źródło. Skądś je macie. To, że bez zgody właścicieli nieruchomości ilustrujecie nimi swój tekst, Wasze prawo. Ale nie udawajcie, że to fotoreporter wyborczej pojechał np. do Osieka...

  • art_102

    Oceniono 35 razy 25

    W tej chwili kasę mają głównie handlarze trampkami z tysiąclecie i ich następne pokolenie. A miastami i ich dobrami trzęsą byłe komuchy, co teraz prezesują albo są w zarządach sprywatyzowanych państwowych spółek. Handlują miejskimi kamienicami, gruntami, a korupcje są już prawie jawne. Jak tego typu ludzie mają dbać o polską architekturę, estetykę miasta, historię? Fura, komóra, plazma na ścianie i wizytówka z czołówką prezes, to wszystko, o czym marzą. Teksty typu "moje, a se piętra nie mogę dobudować", to typowe myślenie prostaczka od koryta. Usiali nam miasta koszmarnymi marketami i tandetną deweloperką, burząc pod nie raz najpiękniejsze kilkusetletnie kamienice, i to nie ruiny, ale zadbane i zamieszkane budynki. Gdyby tak zostawić tą hołotę przy korytach wszelakich jeszcze z 10 lat, to zamienią nasz kraj w marketową koszmarkową mieszankę zasraną reklamami i betonem zamiast drzew. Ale czego się spodziewać po kimś, kto książkę zna tylko z nazwy, a TV ogląda "piłę mechaniczną” i tok szoły. Architekci, historycy sztuki, to niepotrzebne zawody. Oni potrzebują chaty z kolumnami, przodka na ścianie i mamony. Łeb ściśnięty obręczą głupoty nic innego nie przyjmuje.

  • gazamate

    Oceniono 33 razy 23

    na zakup wyda sie 100 tysiakówma na remont pod upierdliwym okiem konserwatora kilkanaście milionów a na koniec dojdzie do tego ze z każdą pierdołą typu wymiana baterii w łazience czy wywierceniem dziury pod obraz bedzie trzeba latać i pytać o zgodę konserwatora.

  • Gość: warsawvoice

    Oceniono 25 razy 21

    Panstwo odda czasowo, czlowiek zainwestuje mnostwo kasy, a jak tylko odremontuje palacyk nagle znajda sie prawowici wlasciciele ....

  • jestemzalegalem

    Oceniono 21 razy 19

    Kupilbym taki palacyk, ale na ogrzewanie pewnie bym juz nie zarobil ;)

  • cucurucu

    Oceniono 19 razy 17

    Do ceny sprzedazy nalezy wliczyc koszty remontu oraz koszty utrzymywania calej armii ludzi zajmujacych sie taka posiadloscia. To droga impreza nawet dla multimilionerow.

  • eric2

    Oceniono 20 razy 16

    W Irlandii popełnili błąd. Obyśmy tak samo nie zrobili. 10 lat temu na międzynarodowym wolontariacie remontowaliśmy XII-wieczny cmentarz w Rathcormac w hrabstwie Corc. Po środku cmentarza stał 800-letni kościół z kamienia, w środku całkowicie zniszczony. Osiem lat wcześniej właściciel dostał go za bezcen, bo obiecał, ze przerobi na dom pogrzebowy. Nawet nie mogliśmy wejśc i zobaczyć do środka...choć włożyliśmy sporo pracy w otoczenie ! Pewnego dnia się wspiąłem do wysokiego okna _ w środku zatrważajacy widok, oberwana ambona i ziemia zamiast posadzki - facet nic nie zrobił bo nie był za to finansowo odpowiedzialny!!! We Francji w tym samym czasie trzeba było na podobny zakup zaciągnąć kredyt, wtedy właścicielowi zależy, aby inwestycja funkcjonowała i się zwróciła, we Francji czy Niemczech w takich miejscach powstają muzea. Znam człowieka, który kupił zabytkowy dwór na granicy wschodnich i zachodnich Niemiec i otworzył muzeum żelaznej kurtyny ze zrekonstruowanym fragmentem granicy syrenami i psami, żeby pokazać młodzieży tamte czasy, pomieszczenia remontował stopniowo, jedno po drugim....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX