Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Fot. Damian Jaroszewski
Kiedy koszty naprawy przewyższą wartość rynkową auta, to nadaje się ono do kasacji. To dla ubezpieczycieli często dużo tańsze rozwiązanie niż naprawa auta.
Często zdarza się, że ubezpieczyciele sztucznie zawyżają koszty naprawy i zaniżają wartość auta, żeby móc orzec, że auto nadaje się do kasacji.
W auto pana Piotra wjechała toyota yaris. Aviva, gdzie sprawca wypadku miał ubezpieczenie, orzekła, że auto pana Piotra nadaje się do kasacji. Pięcioletnie volvo V50 ubezpieczyciel wycenił na 26,5 tys. zł. Kosztorysu naprawy klient nie otrzymał.
Pan Piotr podejrzewał, że jego samochód jest wart więcej, więc udał się do Warty i do PZU i udawał, że chce kupić autocasco. Według obu ubezpieczycieli to samo auto było warte 30,5 tys. zł.
Pan Piotr podważył wyliczenia Avivy opinią biegłego rzeczoznawcy. - Wartość auta obniżono za to, że samochód był sprowadzony z zagranicy oraz za zniszczone ogumienie, co według biegłego było jawnym oszustwem ze strony Avivy - opowiada pan Piotr.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX