Jak dobrze zarządzać swoimi pieniędzmi
Ron Lieber
2008-05-30, ostatnia aktualizacja 2008-05-30 18:21
Gorzka prawda o zarządzaniu pieniędzmi jest taka, że w dzisiejszych czasach jesteśmy zdani tylko na siebie.
ZOBACZ TAKŻE
- Życiowe wartości w etyce korporacyjnej (02-06-08, 15:49)
- 20 najbogatszych kobiet w show-biznesie (18-06-08, 11:40)
- Czy można pracować z mężem? (04-07-08, 15:46)
- Niech trwa globalny spektakl (16-06-08, 11:26)
- Jak zarobić na poradnikach wideo w internecie (07-05-08, 16:33)
- Banki nie dotrzymują terminów! Co robić? (16-06-08, 11:42)
- Sposób na kupienie domu (04-06-08, 16:54)
- Pieniądze za porażki (14-05-08, 17:02)
SERWISY
Niewielu pracodawców chce nas zatrudniać przez 40 lat. Z tego powodu nasze dochody odnotowują wzloty i upadki albo w ogóle ich nie ma, gdy szukamy nowej pracy. Oszczędzanie na emeryturę to teraz głównie nasza odpowiedzialność. Ubezpieczenie zdrowotne, w przypadku tych, którzy je mają i są w stanie opłacać, wymaga z naszej strony coraz większych wydatków. To zresztą nie koniec listy.
Plusy i minusy
Jednocześnie niezliczona ilość osób i instytucji wyczuła okazję i wszyscy zachwalają swoje produkty. To dlatego mamy do czynienia z wysypem kart kredytowych, różnych produktów bankowych i wszelkiego rodzaju doradców. Po części jest to korzystne, bo konkurencja spowodowała obniżenie kosztów, ale w niektórych przypadkach, na przykład przy kredytach hipotecznych o zmiennej stopie procentowej, skutki były raczej bolesne.
Wszystko to dodatkowo skomplikowały kłopoty na rynku nieruchomości, które często stanowią najbardziej wartościową część wielu portfeli inwestycyjnych. Nie pomogły również rosnące ceny paliwa i żywności, ani bardziej restrykcyjne zasady udzielania kredytów.
Biorąc pod uwagę stawkę, ciężko uniknąć ciągłego strachu, czy podjęliśmy właściwą decyzję albo wątpliwości, która z wielu możliwości to ta właściwa.
- Nie ma gwarancji, że inwestycje będą dostępne, atrakcyjne, czy też odpowiednie dla każdego - mówi Jacob S. Hacker, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie Yale i autor książki "The Great Risk Shift” ["Wielkie przeniesienie ryzyka”], w której opisał przenoszenie przez rządy i korporacje odpowiedzialności finansowej na osoby prywatne.
Rada I: Inwestowanie jest proste
W bestsellerze "In Defence of Food" ["W obronie jedzenia"] Michael Pollan zawarł ładną, złożoną z sześciu słów mantrę, która w jasny sposób podsumowuje natłok możliwości na półkach supermarketów: "Jedz. Nie za dużo. Głównie rośliny."
W podobny sposób można opisać inwestowanie: "Indeksy (głównie), Oszczędzaj dużo. Zmieniaj rzadko."
Dla większości z nas najcięższą rzeczą jest zainwestowanie w indeksowane fundusze wzajemne i trzymanie się ich. Na trzech głównych giełdach w USA jest notowanych około 7500 akcji spółek, a funduszy jest koło 8000. Zdawałoby się, że przy takim wyborze, powinniśmy dać radę stworzyć portfolio, które przebije średnie rynkowe.
Jednak faktem jest, że wybicie się ponad średnią jest w większości przypadków w długim terminie prawie niemożliwe. Owszem, fajnie jest próbować, ale jeśli lubicie tak robić, to tylko z małą częścią portfolio. I nie zapominajcie właściwej nazwy: hazard.
Wszyscy inni powinni oszczędzać jak najwięcej w różnych funduszach o niskich prowizjach. Podzielić pieniądze między akcje, obligacje i inne inwestycje zgodnie z okresem inwestycji i tolerancją na ryzyko. Następnie od czasu do czasu dostosowywać portfolio do warunków na rynku. Co do częstotliwości, panują różne opinie, ale wśród większości ekspertów panuje zgoda - przeprowadzanie tej operacji częściej niż co 6 - 12 miesięcy jest niepotrzebne i potrafi być kosztowne.
Rada II: Może warto zapłacić za pomoc
Mimo wszystko, inwestowanie to tylko mała część finansów. Kredyty, podatki, oszczędności na studia, ubezpieczenia i zarządzanie zadłużeniem to tylko niektóre z bardzo ważnych zadań.
Chyba najlepszą rzeczą, jaką daje nam profesjonalista, niezależnie od tego, czy mówimy o doradcy finansowym, księgowym, maklerze, czy też prawniku, jest dyscyplina. Ciężko wszystko zrobić samemu. I do tego we właściwym momencie. Ekspert dba o to, by wszystko odbywało się zgodnie z planem.
Większość z nas wolałaby uniknąć dodatkowego obciążenia. Wielu doradców pobiera rocznie 1 proc. od wartości funduszy klientów, niezależnie od tego, czego dotyczą porady. To oznacza, że od 200 tys. dolarów odłożonych na emeryturę wezmą 2000.
Najlepszy argument za takim poziomem wynagrodzenia usłyszałem od Rogera Straita, doradcy finansowego z Key Financial Solutions z Roseland w stanie New Jersey. Jego zdaniem jedynie 1 proc. z nas jest wystarczająco mądry i zdyscyplinowany, aby zarządzać swoimi finansami. Pozostałe 99 proc. mogłoby z pewnością polepszyć zwrot ze swoich inwestycji o co najmniej 1 proc., co pokrywa wynagrodzenie doradcy.
Owszem, takie podejście jest w jego interesie, ale prawdopodobnie ma też rację. Ludzie z mniejszymi portfelami inwestycyjnymi i tacy, którzy potrzebują pomocy w jednej konkretnej sprawie mogą skorzystać z pomocy doradców zrzeszonych w Garrett Planning Network. Wszyscy jej członkowie oferują możliwość zapłacenia za godziny i nie stawiają wymagań dotyczących minimalnego dochodu, czy też stanu posiadania.
Rada III: Nie tylko profesjonaliści mają wiedzę
Doradcy nie zawsze muszą znać najlepszą odpowiedź na każde pytanie. Ponadto są lepiej przygotowani w takich kluczowych dziedzinach jak ubezpieczenia czy podatki, a nie do doradzania w przypadku codziennych decyzji dotyczących pieniędzy.
Plusy i minusy
Jednocześnie niezliczona ilość osób i instytucji wyczuła okazję i wszyscy zachwalają swoje produkty. To dlatego mamy do czynienia z wysypem kart kredytowych, różnych produktów bankowych i wszelkiego rodzaju doradców. Po części jest to korzystne, bo konkurencja spowodowała obniżenie kosztów, ale w niektórych przypadkach, na przykład przy kredytach hipotecznych o zmiennej stopie procentowej, skutki były raczej bolesne.
Wszystko to dodatkowo skomplikowały kłopoty na rynku nieruchomości, które często stanowią najbardziej wartościową część wielu portfeli inwestycyjnych. Nie pomogły również rosnące ceny paliwa i żywności, ani bardziej restrykcyjne zasady udzielania kredytów.
Biorąc pod uwagę stawkę, ciężko uniknąć ciągłego strachu, czy podjęliśmy właściwą decyzję albo wątpliwości, która z wielu możliwości to ta właściwa.
- Nie ma gwarancji, że inwestycje będą dostępne, atrakcyjne, czy też odpowiednie dla każdego - mówi Jacob S. Hacker, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie Yale i autor książki "The Great Risk Shift” ["Wielkie przeniesienie ryzyka”], w której opisał przenoszenie przez rządy i korporacje odpowiedzialności finansowej na osoby prywatne.
Rada I: Inwestowanie jest proste
W bestsellerze "In Defence of Food" ["W obronie jedzenia"] Michael Pollan zawarł ładną, złożoną z sześciu słów mantrę, która w jasny sposób podsumowuje natłok możliwości na półkach supermarketów: "Jedz. Nie za dużo. Głównie rośliny."
W podobny sposób można opisać inwestowanie: "Indeksy (głównie), Oszczędzaj dużo. Zmieniaj rzadko."
Dla większości z nas najcięższą rzeczą jest zainwestowanie w indeksowane fundusze wzajemne i trzymanie się ich. Na trzech głównych giełdach w USA jest notowanych około 7500 akcji spółek, a funduszy jest koło 8000. Zdawałoby się, że przy takim wyborze, powinniśmy dać radę stworzyć portfolio, które przebije średnie rynkowe.
Jednak faktem jest, że wybicie się ponad średnią jest w większości przypadków w długim terminie prawie niemożliwe. Owszem, fajnie jest próbować, ale jeśli lubicie tak robić, to tylko z małą częścią portfolio. I nie zapominajcie właściwej nazwy: hazard.
Wszyscy inni powinni oszczędzać jak najwięcej w różnych funduszach o niskich prowizjach. Podzielić pieniądze między akcje, obligacje i inne inwestycje zgodnie z okresem inwestycji i tolerancją na ryzyko. Następnie od czasu do czasu dostosowywać portfolio do warunków na rynku. Co do częstotliwości, panują różne opinie, ale wśród większości ekspertów panuje zgoda - przeprowadzanie tej operacji częściej niż co 6 - 12 miesięcy jest niepotrzebne i potrafi być kosztowne.
Rada II: Może warto zapłacić za pomoc
Mimo wszystko, inwestowanie to tylko mała część finansów. Kredyty, podatki, oszczędności na studia, ubezpieczenia i zarządzanie zadłużeniem to tylko niektóre z bardzo ważnych zadań.
Chyba najlepszą rzeczą, jaką daje nam profesjonalista, niezależnie od tego, czy mówimy o doradcy finansowym, księgowym, maklerze, czy też prawniku, jest dyscyplina. Ciężko wszystko zrobić samemu. I do tego we właściwym momencie. Ekspert dba o to, by wszystko odbywało się zgodnie z planem.
Większość z nas wolałaby uniknąć dodatkowego obciążenia. Wielu doradców pobiera rocznie 1 proc. od wartości funduszy klientów, niezależnie od tego, czego dotyczą porady. To oznacza, że od 200 tys. dolarów odłożonych na emeryturę wezmą 2000.
Najlepszy argument za takim poziomem wynagrodzenia usłyszałem od Rogera Straita, doradcy finansowego z Key Financial Solutions z Roseland w stanie New Jersey. Jego zdaniem jedynie 1 proc. z nas jest wystarczająco mądry i zdyscyplinowany, aby zarządzać swoimi finansami. Pozostałe 99 proc. mogłoby z pewnością polepszyć zwrot ze swoich inwestycji o co najmniej 1 proc., co pokrywa wynagrodzenie doradcy.
Owszem, takie podejście jest w jego interesie, ale prawdopodobnie ma też rację. Ludzie z mniejszymi portfelami inwestycyjnymi i tacy, którzy potrzebują pomocy w jednej konkretnej sprawie mogą skorzystać z pomocy doradców zrzeszonych w Garrett Planning Network. Wszyscy jej członkowie oferują możliwość zapłacenia za godziny i nie stawiają wymagań dotyczących minimalnego dochodu, czy też stanu posiadania.
Rada III: Nie tylko profesjonaliści mają wiedzę
Doradcy nie zawsze muszą znać najlepszą odpowiedź na każde pytanie. Ponadto są lepiej przygotowani w takich kluczowych dziedzinach jak ubezpieczenia czy podatki, a nie do doradzania w przypadku codziennych decyzji dotyczących pieniędzy.
Źródło: New York Times
1
2
następne »
Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości gospodarcze?
Zamów newsletter!
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
5
1 głos
Przeczytaj 4 komentarze na Forum
Wyborcza.biz poleca
KOBIETA SUKCESU

Ma 30 lat i zarządza majątkiem wartym 2 mld zł
PRZEŚWIETLAMY REKLAMY

W Play Fresh stan darmowy... nie jest darmowy
Edukacja w finansach










