Niskie stopy procentowe - zarówno te obowiązujące w NBP, jak i te "prawdziwe", czyli oprocentowanie pieniędzy w bankach - oraz rosnąca inflacja to miks najgorszy z możliwych. Nieco lepszą sytuację mieli ci, którzy pożyczają pieniądze. Oprocentowanie pożyczek było w ostatnich miesiącach dość niskie (o ile nie daliśmy się "ubrać" w dodatkowe prowizje i ubezpieczenia).

A najmniej powodów do narzekania mieli w 2017 r. ci z nas, którzy z jednej strony korzystali z dość tanich kredytów, a z drugiej – mają oszczędności i nie trzymali ich tylko w bankach. Minione 12 miesięcy było świetnym okresem dla posiadaczy udziałów w spółkach notowanych na giełdzie – a więc akcjonariuszy, uczestników funduszy inwestycyjnych oraz planów systematycznego oszczędzania występujących pod postacią polis ubezpieczeniowych.

Indeks odzwierciedlający zmiany cen 20 największych spółek notowanych na warszawskiej giełdzie wzrósł przez cały 2017 r. o mniej więcej 25 proc. (głównie w pierwszej połowie roku). Barometr nastrojów inwestorów podsumowujący ceny akcji 40 średnich spółek poszedł w górę o 15 proc., zaś indeks akcji małych spółek – poszedł w górę o 2 proc.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej