Ku uciesze kierowców ceny obowiązkowych ubezpieczeń OC w końcu przestały rosnąć. Ba, mało tego, niektórym klientom udaje się nawet zaoszczędzić kilka złotych i zapłacić mniej za ochronę niż przed rokiem.

– Coraz częściej otrzymujemy od naszych doradców sygnały, że wielu ich klientów kupuje polisy taniej niż przed rokiem. To jeszcze za mało, żeby powiedzieć, że obniżki są już regułą, ale też nie da się zaprzeczyć, że nieraz są one dość wyraźne – mówi „Wyborczej” Jakub Nowiński, członek zarządu multiagencji Superpolisa Ubezpieczenia.

I pokazuje wyliczenia: 37-letni właściciel 4-letniego volkswagena golfa w żadnej firmie ubezpieczeniowej nie zapłaciłby teraz więcej niż pod koniec 2017 r.

W Gdańsku znalazłby np. 6 tańszych ofert, w Warszawie - 2. Ceny byłyby niższe przeważnie o kilkadziesiąt złotych, w Gdańsku jedno z towarzystw byłoby obecnie skłonne sprzedać mu polisę taniej o 220 zł, w Warszawie o 360 zł.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej