Zaledwie 4 na 100 ankietowanych Polaków w wieku 25-45 lat (przyjmijmy, że to nasi młodzi bogowie) uważa, że ubezpieczenie na życie nie jest im w ogóle potrzebne. Tylko jedna piąta postrzega polisy na życie jako przywilej zamożnych. Zaledwie co ósmy nie zdaje sobie sprawy, że ubezpieczenie w pracy jest niewystarczające jako polisa na życie. Ponad połowa Polaków twierdzi, że ubezpieczenie na życie to przejaw roztropności i rozsądku. Trzy lata temu takiej odpowiedzi udzieliło o połowę mniej ankietowanych.

Polisa na życie przydatna, ale zbędna

Jeszcze lepiej jest w grupie przedsiębiorców i właścicieli firm. Częściej niż 7 na 10 z nich zauważa, że polisa na życie pozwoli im zabezpieczyć swoich bliskich na wypadek śmierci czy choroby i wynikającego z tego braku możliwości prowadzenia działalności gospodarczej. Takie wnioski płyną z najnowszego badania przeprowadzonego na zlecenie towarzystwa ubezpieczeniowego Prudential.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej