– Rywalizacja dostawców prądu o klienta wygląda dzisiaj w Polsce tak: cementowniom czy hutom kłaniają się w pas, bo to duzi klienci, którzy kupują ogromne wolumeny energii. Kowalskiemu niewiele proponują, ponieważ ceny dla gospodarstw domowych są regulowane – mówi dr Jan Rączka, doradca Forum Energii.

To się zmieni. Unia do końca roku chce uchwalić tzw. pakiet zimowy uwalniający ceny prądu (wejdzie on w życie w 2021 r.).

Ceny prądu wzrosną?

Czy pakiet zimowy zmniejszy lub zwiększy ceny energii – tu zdania są mocno podzielone. Jego przeciwnicy twierdzą, że uwolnienie cen powiązane z planem zmniejszania zużycia energii w całej Unii musi doprowadzić do podwyżek.

Dziś stawki za prąd dla gospodarstw domowych są regulowane na cały rok przez Urząd Regulacji Energetyki (URE). W tym czasie konsumenci dostają informacje o jego zużyciu co dwa miesiące. To zdecydowanie za mało, by mogli dostosować taryfę do potrzeb i zachowań swojej rodziny. – Dostawcom nieszczególnie zależy na dzieleniu się z odbiorcami końcowymi dokładnymi informacjami o zużyciu, choć na wolnym rynku ceny energii zmieniają się co godzinę – twierdzi Rączka.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej