Polacy uwielbiają oszczędzać w bankach. Giełdy się boją, a jeszcze bardziej po wypowiedziach polityków porównujących ją do kasyna. Towarzystwa funduszy inwestycyjnych cieszą się zainteresowaniem tylko bardziej doświadczonych oszczędzających. A ubezpieczalnie omijają szerokim łukiem po tym, gdy próbowały oskubać klientów, proponując im w zamian za lokaty ryzykowne i drogie polisy inwestycyjne, z których nie można było się wypisać. I choć w ostatnich latach coraz większą popularnością cieszą się mieszkania na wynajem, to jednak wciąż najbardziej ufamy bankom i tam lokujemy większość naszych nadwyżek finansowych.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej