Ponad dwieście miliardów złotych – tyle w połowie roku były warte znajdujące się w obiegu polskie banknoty. Obrót bezgotówkowy rośnie jak na drożdżach - z badania ARC Rynek i Opinia przeprowadzonego na zlecenie eService w sierpniu tego roku wynika, że już 60 proc. Polaków woli płacić kartą lub telefonem niż gotówką. Sieć bankomatów przestała już rosnąć, a od kilku kwartałów można nawet zaobserwować niewielki spadek liczby urządzeń do wypłaty gotówki.

Za to szybko przybywa wpłatomatów. Jak podaje serwis Cashless.pl, pod koniec roku 2016 na polskim rynku działało ok. 6,3 tys. takich urządzeń, pod koniec ubiegłego roku – 7,2 tys., a według najnowszych danych, z czerwca br., jest ich już niemal 7,7 tys. Z danych NBP wynika też, że z kwartału na kwartał rosną kwoty wpłacane tą drogą na rachunki bankowe.

Każdy bankomat, wybrane wpłatomaty

Młodsi czytelnicy mogą nie pamiętać czasów, kiedy kartą dało się wypłacić gotówkę tylko z bankomatu należącego do banku, który tę kartę wydał. To na szczęście się zmieniło i dziś rynek wygląda zupełnie inaczej. Największa bankowa sieć bankomatów należąca do PKO BP składa się z niemal 3200 urządzeń. Największa sieć pozabankowa (Euronet) to blisko 7200 maszyn. Jednak każdy posiadacz karty bankowej z logo Visa lub MasterCard ma do dyspozycji aż 23 tys. urządzeń na terenie całej Polski umożliwiających wypłatę gotówki. Jedynym ograniczeniem jest to, że czasem trzeba zapłacić prowizję za skorzystanie z urządzenia należącego do obcej sieci.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej