Opóźnienia są z dwóch powodów. Sklepy internetowe to biznes logistyczny. W magazynie – jeśli taki w ogóle jest – trzyma się jedynie najpopularniejsze produkty z listy „dostarczamy w 24 godziny”. Resztę zamawia się bezpośrednio u dystrybutorów/producentów.

A ponieważ również klienci przed świętami zamawiają przez internet dużo więcej przesyłek niż zazwyczaj, firmy logistyczne zwyczajnie nie są w stanie tego wszystkiego obsłużyć. Ich infrastrukturę można porównać do średnicy rury. Nie opłaca się budować zbyt grubej, skoro przez 11 miesięcy będzie ona niewykorzystana, toteż w święta się ona przytyka. Czym bliżej do świąt, tym będzie tylko gorzej.

Kiedy zamówić kuriera?

Ogólna zasada jest prosta – im wcześniej, tym lepiej. Zwłaszcza że w tym roku Wigilia wypada w poniedziałek, co oznacza, że w weekend nie odbierzemy paczki bądź może to być mocno utrudnione, a czekanie do poniedziałku 24 grudnia to już czysty hazard. Należy również pamiętać, że sklepy internetowe również rzadko oferują wysyłkę towaru w dniu zamówienia, a to wydłuża czas do otrzymania przesyłki.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej