Ewelina i Wojtek z Łodzi po sześciu latach mieszkania z rodzicami postanowili pójść na swoje. Na jednym z forum doradzają się, jakie mieszkanie kupić: z rynku wtórnego czy pierwotnego.

– To obecnie nasz największy dylemat. Faktycznie poprosiliśmy o pomoc w podaniu wad i zalet obu rynków forumowiczów. Nasi znajomi nie są obiektywni. Każdy chwali to, co ma – mówi Ewelina. Małżeństwo zdecydowało już, jaki metraż wybierze, wie też, jaka lokalizacja je interesuje. – Szukamy 60-metrowego mieszkania. Mamy pięcioletnią córkę, w niedalekiej przyszłości planujemy kolejne dziecko, więc kupno mniejszego lokum w ogóle nie wchodzi w grę. U rodziców mieliśmy jeden pokój, więc było nam już za ciasno, poza tym różnica pokoleń dawała o sobie znać – mówi Ewelina.

75 tys. zł oszczędności, a to dopiero początek

Za mieszkanie z rynku wtórnego w Łodzi trzeba zapłacić 3959 zł za metr kwadratowy. Kupno 60-metrowego mieszkania będzie oznaczać dla małżeństwa wydatek rzędu 237 tys. zł. Metr kwadratowy mieszkania od dewelopera kosztuje natomiast w Łodzi obecnie 5206 zł. Przy poszukiwanym metrażu będzie więc kosztować 312 tys. zł. To ponad 75 tys. zł drożej, ale na tym różnice w kosztach się nie kończą.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej