Zegarek Aztorin A002 pan Michał kupił kilka lat temu w salonie jubilerskim w Rzeszowie. – Marzył mi się jakiś fajny, gadżeciarski zegarek, a w okresie świątecznym były dość spore rabaty, więc wykorzystałem moment i wypatrzyłem dla siebie model idealny, taki w stylu sportowej elegancji. Nowoczesna tarcza, połączona z gumowym, sportowym paskiem. Wyglądał naprawdę fajnie. Kusiła też cena. Zegarek był dość sporo przeceniony, z około 800 na 500 zł. Kłopot zaczął się w ubiegłym roku, kiedy w zegarku całkowicie urwał się pasek – opowiada.

Może zamiennik?

Zegarek miał już trochę lat, więc ta usterka nie dziwiła pana Michała. Był jednak pewien, że posłuży mu jeszcze sporo czasu po wymianie paska na nowy. Tym bardziej że tarcza nie nosiła niemal żadnych śladów użytkowania. – Udaliśmy się z żoną do tego samego salonu Apart, w którym kupiliśmy zegarek. Po kilku dniach otrzymaliśmy informację, że takie paski nie są już produkowane.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej