Triki Airbnb – znanego portalu pośredniczącego w wynajmie wakacyjnych kwater – wypunktowała w ubiegłym roku Komisja Europejska. Firma ukrywała przed wzrokiem użytkowników dodatkowe opłaty i migała się od odpowiedzialności, gdy coś podczas pobytu poszło nie tak. Kryła się za jednostronnymi warunkami zerwania umowy, nie przewidywała odwołania, gdy oferta była niezgodna z umową, a także wykluczała możliwość pozwania gospodarza, gdy na miejscu nie było obiecanego miejsca postojowego albo w pokoju nie działała klimatyzacja.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej