Są jeszcze ostatnie wolne terminy w restauracjach na tegoroczne komunie, ale to już naprawdę ostatni dzwonek na rezerwację. Czas nawet pomyśleć o przyszłym roku, a nawet… kilka lat do przodu.

Z kilkuletnim wyprzedzeniem

O to, czy można jeszcze zarezerwować lokal w tym roku, pytamy w hotelu Podjadek w Górznie niedaleko Ostrowa Wielkopolskiego, popularnego miejsca, gdzie organizuje się takie uroczystości:

– Niestety, nie. Rezerwacje terminów komunii są ustalane kilka lat wcześniej – słyszymy. – Obecnie trzeba u nas robić rezerwacje z 3-4-letnim wyprzedzeniem.

Podobnie jest w innych miejscach, choć zdarzają się jeszcze wolne miejsca na ten rok.

– Mamy jeszcze kilka sal wolnych na 26 maja br. Na 2020 rok też można jeszcze rezerwować, wszystko zależy od konkretnego terminu i jego popularności – mówi Ewa Bugajniak z restauracji Na Skrajnej w podwarszawskich Ząbkach. I dodaje: – Jest bardzo duże zainteresowanie organizacją przyjęć komunijnych w lokalach. Goście rezerwują z rocznym, a nawet 2-letnim wyprzedzeniem. Często „w ciemno”, ponieważ nie znają faktycznych dat, więc spekulują, biorąc pod uwagę terminy z poprzednich lat. Nierzadko data nie jest trafiona, co powoduje sporo zamieszania. Często chcą też rezerwować po dwa, trzy terminy, ale my przyjmujemy tylko pojedyncze rezerwacje.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej