Urządzenia do samodzielnego krojenia pieczywa pojawiły się w sklepach Lidl już dawno temu. Jednocześnie sieć chwali się tym, że zawsze można tam kupić świeże pieczywo wypiekane na miejscu. Okazuje się jednak, że jedno nie bardzo pasuje do drugiego, bo kiedy ktoś chce np. pokroić jeszcze ciepły chleb, w efekcie często otrzymuje kromki z dziurą w środku.

Zostaje po prostu sama skórka beż miąższu. Oznacza to, że takie pieczywo jest w zasadzie bezużyteczne, bo np. kanapki już się z tego nie zrobi.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej