Regularne szczepienia i odrobaczanie, czyli podstawowy serwis czworonoga, to wydatek rzędu stu kilkudziesięciu złotych rocznie. Zdejmowanie kamienia pod narkozą kosztuje około 300 zł, USG czy EKG – około 100 zł. Do tego dochodzą choroby, a leczenie kosztuje niemało i nie ma zwierzęcego odpowiednika NFZ. Na Zachodzie popularne są ubezpieczenia weterynaryjne, kiedy to w ramach polisy ubezpieczyciel pokrywa koszty leczenia czworonoga w podobny sposób, jak to ma miejsce u nas w ubezpieczeniach zdrowotnych dla ludzi.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej