Regularne szczepienia i odrobaczanie, czyli podstawowy serwis czworonoga, to wydatek rzędu stu kilkudziesięciu złotych rocznie. Zdejmowanie kamienia pod narkozą kosztuje około 300 zł, USG czy EKG – około 100 zł. Do tego dochodzą choroby, a leczenie kosztuje niemało i nie ma zwierzęcego odpowiednika NFZ. Na Zachodzie popularne są ubezpieczenia weterynaryjne, kiedy to w ramach polisy ubezpieczyciel pokrywa koszty leczenia czworonoga w podobny sposób, jak to ma miejsce u nas w ubezpieczeniach zdrowotnych dla ludzi.

Polisa dla psa i kota

W Polsce oferta ubezpieczeniowa dla opiekunów zwierząt jest więcej niż skromna. Jedynym towarzystwem, które oferuje ubezpieczenie kosztów leczenia zwierzęcia, jest Compensa. Ubezpieczenie ma postać dodatkowej klauzuli do polisy mieszkaniowej. Zakres umowy obejmuje koszty leczenia weterynaryjnego, poniesione na ratowanie zdrowia lub życia zwierzęcia, koszty uśpienia zwierzęcia, kremacji i pochówku. Podstawowa cena za ubezpieczenie roczne jednego zwierzęcia wynosi 440 zł. Suma ubezpieczenia dla każdego wskazanego w umowie zwierzęcia wynosi 8 tys. zł. Minusem produktu jest możliwość ubezpieczenia tylko względnie młodego zwierzęcia. Polisą mogą zostać objęte psy ras małych i średnich o wadze do 20 kg i wieku od 6 miesięcy do 8 lat, a także ras dużych i olbrzymich powyżej 20 kg i wieku od 6 miesięcy do 6 lat. W przypadku kotów jedynym kryterium jest wiek – od 6 miesięcy do 10 lat.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej