Rowerzyści, którzy mieli kolizję z samochodem z winy kierowcy auta i dochodzą odszkodowania z polisy OC sprawcy, spotykają się z podobnymi problemami jak kierowcy poszkodowani w wypadkach czy stłuczkach. Również zmagają się ze stosowaniem amortyzacji czy bezpodstawnym rozliczeniem szkody jako całkowitej.

Do Rzecznika Finansowego napływa coraz więcej skarg na nieprawidłowości przy wypłacie odszkodowań dla cyklistów poszkodowanych w kolizji z autem. Problemy, które mają z ubezpieczycielami rowerzyści, do złudzenia przypominają te, z którymi borykają się kierowcy dochodzący po kolizji odszkodowania z OC sprawcy. Podobne zasady rządzą też wypłatą odszkodowania z OC: obowiązuje zasada pełnego odszkodowania, zatem powinno ono wystarczyć na rekompensatę wszystkich poniesionych strat. 

  • Napisz do nas: Interwencje@wyborcza.biz

Szkoda całkowita

Jednym ze skarżących jest rowerzysta, który po kolizji z samochodem z winy kierowcy auta miał zniszczony rower i odzież. Spór z towarzystwem dotyczył wyceny wartości roweru w stanie sprzed szkody i wartości zniszczonej odzieży. Ubezpieczyciel domagał się okazania dowodów zakupu spodni i kurtki. Ostatecznie ustalono odszkodowanie za rower, odliczając jego amortyzację, a koszt odzieży został ustalony na podstawie aukcji internetowej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej