Niezaprzeczalnym plusem nauki w państwowej szkole jest to, że płacić za nią nie trzeba. Przynajmniej w teorii. W praktyce trzeba ponosić mniejsze lub większe koszty.

Do tych comiesięcznych należy opłacanie dzieciom wyżywienia. Wedle uznania rodzice mogą wykupić im  śniadania i obiady lub tylko obiady. Te składające się z dwóch dań to koszt, w zależności od miasta, od 2 do 6 zł (czyli ok. 100-120 zł miesięcznie).

Trzeba liczyć się także ze składką na radę rodziców. Można ją opłacać każdego miesiąca lub zapłacić z góry. Najczęściej to około 150 zł rocznie.

Płacenie składek jest dobrowolne, dobrowolna powinna być także ich wysokość. Niekiedy jednak szkoły narzucają swoje stawki, sugerując rodzicom, że w przypadku mniejszych kwot pozbawią dzieci dostępu do pomocy dydaktycznych.

Zebrane przez radę rodziców środki wydaje się także na nagrody dla wybitnych uczniów, dyplomy, książki dla absolwentów czy artykuły biurowe.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej