Ośmioletnia córka pana Marka podczas zabawy w domu koleżanki zniszczyła telewizor o wartości 7 tys. zł. Ojciec dziewczynki liczył na to, że odszkodowanie wypłaci ubezpieczyciel z polisy OC dołączonej do ubezpieczenia mieszkania. To tzw. polisa OC w życiu prywatnym, która powinna gwarantować rekompensatę szkód wyrządzonych osobom trzecim zarówno w domu, jak i poza nim. Tymczasem towarzystwo odmówiło, argumentując, że dziecko nie znajdowało się pod opieką rodziców, zatem nie ponoszą oni winy za zaniedbanie w nadzorze.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej