W czasie rodzinnego wyjazdu na Majorkę ojciec dostał udaru mózgu. Po tygodniu jego stan umożliwiał transport do Polski przy użyciu lotniczej karetki pogotowia z asystą lekarza. Koszt takiego transportu, który wyniósł 280 tys. zł, i leczenia na wyspie – 160 tys. zł pokryła Warta, w której ubezpieczony był pechowy turysta. Towarzystwo pokryło również zakup biletów lotniczych dla rodziny w kwocie 9 tys. zł.

Na Wyspach Kanaryjskich turysta podczas wychodzenia z basenu złamał kość udową.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej