Czytelnik wybrał się z grupą przyjaciół na kilka dni do Czarnobyla. Lądować i nocować miał w Kijowie, a miasto jest sporo oddalone od celu wyprawy. Potrzebne było więc auto.

Pan Grzegorz wypożyczył je w pakiecie, kupując bilet lotniczy. – Ryanair umożliwia klientom pośrednictwo w wypożyczenia auta, najmu hotelu, wykupu ubezpieczenia. Wszystko to pięknie wygląda do momentu, gdy zrobi się jakikolwiek problem– twierdzi pan Grzegorz.

Dostał niesprawny samochód

Czytelnik miał dostać na cztery dni volkswagena golfa.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej