O co chodzi z PIT-ami 2010. Kto PIT-uje, a kto nie
11.01.2011
, aktualizacja: 11.01.2011 17:29
Zanim przystąpimy do rozliczeń z fiskusem, musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy w ogóle mamy się rozliczać. Chodzi oczywiście o to, czy zmuszają nas do tego przepisy. Niestety, na ogół zmuszają
Reguła jest taka, że kto zarabiał w poprzednim roku jakieś pie-niądze, musi do 30 kwietnia rozliczyć się z fiskusem. W 2011 r. będzie nieco inaczej. Mamy odstępstwo od reguły, bowiem 30 kwietnia wypada w sobotę. A skoro tak, to termin na złożenie PIT za 2010 r. upływa w pierwszym dniu roboczym po tej dacie. Czyli 2 maja. Krótko mówiąc, w 2011 r. podatnicy zyskali dwa dodatkowe dni na rozliczenie się z fiskusem. Pytanie tylko, czy warto to odkładać na długi weekend?
Tego dylematu nie mają ci, którzy rozliczać się nie muszą. To osoby, które poprosiły swój zakład pracy, aby rozliczył je z podatku za 2010 r. Nie rozliczają się też osoby, które nie osiągnęły w 2010 r. żadnych dochodów.
Uwaga! Ci, których roczne dochody były niewielkie i nie przekroczyły kwoty niepowodującej obowiązku zapłaty podatku (potocznie zwanej dochodem wolnym od podatku - patrz Słowniczek, s. 100-101), czyli 3091 zł, powinni złożyć PIT po to, żeby odzyskać odciąg-nięte od tych dochodów zaliczki na podatek.
Rozliczeniem podatkowym z fiskusem nie musi sobie zaprzątać głowy większość emerytów i rencistów. Wyręczy ich w tym ZUS albo KRUS. Jest też cała grupa dochodów, które nie są opodatkowane albo są opodatkowane tak, że podatnik nie musi ich rozliczać samodzielnie (o tym za chwilę).
Ważne! PIT-owanie nie ominie za to osób, które nie poprosiły zakładu pracy, by je rozliczył, bo nie wiedziały, że tak można, albo przegapiły termin. (W ustawie podatkowej zapisano, że do pracodawcy należy wystąpić przed 10 stycznia. Zapis ten budzi jednak kontrowersje, bo zdaniem ekspertów podatkowych "przed 10 stycznia" oznacza, że termin upływa 9 stycznia. Ministerstwo Finansów wskazuje jednak, że PIT-12, bo o niego tu chodzi, można składać pracodawcom do 10 stycznia włącznie).
PIT muszą sporządzić i złożyć także osoby, które:
- chcą opłacić podatki wspólnie z małżonkiem lub dzieckiem, które samotnie wychowują;
poza dochodami w swoim zakładzie pracy miały także inne opodatkowane dochody (np. prowadziły działalność gospodarczą);
- chcą skorzystać z ulg podatkowych;
- chcą przekazać 1 proc. podatku wybranej organizacji pożytku publicznego.
Samodzielne rozliczenie się z fiskusem czeka ponadto emerytów i rencistów, którzy:
- chcieliby odliczyć sobie kwoty, jakie wydali w 2010 r. na cele objęte ulgami;
- pragną opodatkować się ze współmałżonkiem lub dzieckiem, które samotnie wychowywali;
- dorabiali do emerytury lub renty;
- chcą przekazać 1 proc. rocznego podatku wybranej organizacji pożytku publicznego. ZUS i KRUS tego za nich nie zrobią.
Oczywiście samodzielnie PIT muszą złożyć osoby prowadzące działalność gospodarczą, bo nikt ich w tym nie wyręczy.
Tego dylematu nie mają ci, którzy rozliczać się nie muszą. To osoby, które poprosiły swój zakład pracy, aby rozliczył je z podatku za 2010 r. Nie rozliczają się też osoby, które nie osiągnęły w 2010 r. żadnych dochodów.
Uwaga! Ci, których roczne dochody były niewielkie i nie przekroczyły kwoty niepowodującej obowiązku zapłaty podatku (potocznie zwanej dochodem wolnym od podatku - patrz Słowniczek, s. 100-101), czyli 3091 zł, powinni złożyć PIT po to, żeby odzyskać odciąg-nięte od tych dochodów zaliczki na podatek.
Rozliczeniem podatkowym z fiskusem nie musi sobie zaprzątać głowy większość emerytów i rencistów. Wyręczy ich w tym ZUS albo KRUS. Jest też cała grupa dochodów, które nie są opodatkowane albo są opodatkowane tak, że podatnik nie musi ich rozliczać samodzielnie (o tym za chwilę).
Ważne! PIT-owanie nie ominie za to osób, które nie poprosiły zakładu pracy, by je rozliczył, bo nie wiedziały, że tak można, albo przegapiły termin. (W ustawie podatkowej zapisano, że do pracodawcy należy wystąpić przed 10 stycznia. Zapis ten budzi jednak kontrowersje, bo zdaniem ekspertów podatkowych "przed 10 stycznia" oznacza, że termin upływa 9 stycznia. Ministerstwo Finansów wskazuje jednak, że PIT-12, bo o niego tu chodzi, można składać pracodawcom do 10 stycznia włącznie).
PIT muszą sporządzić i złożyć także osoby, które:
- chcą opłacić podatki wspólnie z małżonkiem lub dzieckiem, które samotnie wychowują;
poza dochodami w swoim zakładzie pracy miały także inne opodatkowane dochody (np. prowadziły działalność gospodarczą);
- chcą skorzystać z ulg podatkowych;
- chcą przekazać 1 proc. podatku wybranej organizacji pożytku publicznego.
Samodzielne rozliczenie się z fiskusem czeka ponadto emerytów i rencistów, którzy:
- chcieliby odliczyć sobie kwoty, jakie wydali w 2010 r. na cele objęte ulgami;
- pragną opodatkować się ze współmałżonkiem lub dzieckiem, które samotnie wychowywali;
- dorabiali do emerytury lub renty;
- chcą przekazać 1 proc. rocznego podatku wybranej organizacji pożytku publicznego. ZUS i KRUS tego za nich nie zrobią.
Oczywiście samodzielnie PIT muszą złożyć osoby prowadzące działalność gospodarczą, bo nikt ich w tym nie wyręczy.
-
Będzie limit kosztów dla firm pożyczkowych? "To obróci się przeciw biednym"
-
Obniżki stóp ich nie dotyczą? Banki grają na czas z obniżaniem rat kredytów
-
Małżeństwo czy związek partnerski - dla banków prawie bez różnicy
-
Kredyty mieszkaniowe: bez wkładu pożyczki już nie dostaniesz
-
Idą święta. Pożyczasz pieniądze? Uważaj na lichwę
