Deflacja będzie już niższa, choć może potrwać do III kw. wg analityków

ISBNews
13.03.2015 16:21
A A A


Warszawa, 13.03.2015 (ISBnews) - Dane dotyczące inflacji w styczniu i lutym nie będą już miały znaczenia dla Rady Polityki Pieniężnej,uważają analitycy. W kolejnych miesiącach ceny konsumpcyjne powinny powoli rosnąć, ale deflacja może - według nich - potrwać do III kw. br.

Deflacja konsumencka wyniosła 1,6% w ujęciu rocznym w lutym br. wobec 1,4% r/r deflacji (po rewizji związanej ze zmianą koszyka CPI) w poprzednim miesiącu. Szesnastu ankietowanych przez ISBnews analityków spodziewało się lutowej deflacji w zakresie 1,2-1,5% r/r (średnia wyniosła 1,36%). Ministerstwo Gospodarki spodziewało się w lutym deflacji na poziomie 1,3% r/r. Zdaniem analityków dane dotyczące CPI nie wpłyną na zmianę polityki pieniężnej w tym roku.

Największy wpływ na dzisiejsze dane miała sekcja "transport", w której obok cen paliw znajdują się również ceny samochodów, które w porównaniu z poprzednim miesiącem spadały pogłębiając tym samym deflację. Większość analityków spodziewa się ponownego wzrostu inflacji w kolejnych miesiącach, jednak do końca roku może ona pozostać ujemna.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"Odczyt CPI za luty to dołek inflacji/ deflacji i w kolejnych miesiącach oczekiwać należy jego stopniowej zwyżki, choć pozostanie ujemny do Q3 br. Z tego też powodu podtrzymujemy nasz scenariusz zakładający stabilizację stóp procentowych do końca obecnej kadencji RPP" - analitycy Banku Millennium

"Zakładamy, że najgłębsza deflacja przekraczająca 1,0% będzie notowana do kwietnia włącznie" - główny ekonomista Plus Banku Wiktor Wojciechowski

"Oczekujemy, że w kolejnych miesiącach inflacja będzie stopniowo wzrastać. Spodziewamy się, że do trzeciego kwartału br. pozostanie jednak ujemna" - analityk Banku Pekao Wojciech Matysiak

"Oczekuję długotrwałej stabilizacji stóp procentowych, wykraczającej poza kadencję obecnej Rady" - główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Inflacja CPI obniżyła się w lutym do -1,6% r/r z -1,4% r/r po rewizji w styczniu i była poniżej wszystkich prognoz rynkowych, w tym naszej, najniższej w ankiecie Parkietu (-1,5% r/r). Roczny wskaźnik inflacji osiągnął najniższy poziom w historii po 1989 r., a pogłębienie deflacji wynikało głównie ze spadku cen w kategorii transport oraz z efektu bazy dla cen wyrobów tytoniowych. Razem z danymi inflacyjnymi GUS opublikował nową strukturę wag, na podstawie której obliczany jest wskaźnik CPI. Wpływ netto zmiany wag na oczekiwaną przez nas ścieżkę inflacji jest jednak pomijalny. Naszym zdaniem lutowy odczyt wyznaczył dno inflacji CPI i od marca obserwować już będziemy stopniowy wzrost tego wskaźnika, do ok. 0,6% r/r na koniec roku (chociaż inflacja pozostanie ujemna zapewne przynajmniej do końca III kwartału). Dane są naszym zdaniem neutralne dla perspektyw polityki pieniężnej" - analitycy Banku Zachodniego WBK

"W naszej ocenie, opublikowane dziś dane nie zmieniają oczekiwań odnośnie polityki pieniężnej. Niższa od oczekiwań ścieżka CPI została już uwzględniona przez RPP i pozytywna niespodzianka inflacyjna w lutym nie powinna zmienić obecnej retoryki Rady. Szczególnie, że źródłem pogłębiającej się deflacji są szoki podażowe, które stopniowo odwracają się w ostatnich  tygodniach, a gospodarka utrzymuje się na ścieżce wzrostowej. Od dołka pod koniec stycznia cena ropy Brent w wyrażeniu złotowym wzrosła o blisko 25%. Odczyt CPI za luty to dołek inflacji/ deflacji i w kolejnych miesiącach oczekiwać należy jego stopniowej zwyżki, choć pozostanie ujemny do Q3 br. Z tego też powodu podtrzymujemy nasz scenariusz zakładający stabilizację stóp procentowych do końca obecnej kadencji RPP" ? analitycy Banku Millennium

"Aktualizacja systemu wag w koszyku inflacyjnym, dokonana przez GUS, przełożyła się na pogłębienie deflacji w styczniu. Udział wydatków na żywność gospodarstw domowych, jak i 'transport', zmniejszył się w związku ze spadkiem cen w tych kategoriach w ubiegłym roku (mniej trzeba było przeznaczać pieniędzy na ich zakup), ale jednocześnie wzrosły wyraźnie udziały wydatków na 'odzież i obuwie', czy zakup 'innych towarów i usług', w przypadku których spadki cen także miały miejsce. W lutym, mimo że po raz pierwszy od kilku miesięcy rosły ceny paliw na stacjach, w całej kategorii 'transport', obejmującej także samochody, ceny nadal w ujęciu miesięcznym spadały, przyczyniając się do pogłębienia deflacji. Również ceny żywności były niższe w porównaniu z analogicznym okresem w latach ubiegłych. Dzisiejsze dane 'wydłużają' ścieżkę deflacji w Polsce. Choć będzie się ona powoli zawężać, to potrwa - wg aktualnych prognoz - przynajmniej do października br. W całym roku średni wskaźnik CPI powinien może osiągnąć nawet -0.7% wobec 0.0% w 2014 r. Opublikowane dziś dane, mimo że gorsze od oczekiwań, nie będą miały wpływu na politykę pieniężną w najbliższych miesiącach. RPP zadeklarowała bowiem na początku tego miesiąca zakończenie cyklu łagodzenia polityki pieniężnej. Oczekuję długotrwałej stabilizacji stóp procentowych, wykraczającej poza kadencję obecnej Rady" - główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek

"Oczekujemy, że w kolejnych miesiącach inflacja będzie stopniowo wzrastać. Spodziewamy się, że do trzeciego kwartału br. pozostanie jednak ujemna. W ostatnich miesiącach br. należy liczyć się ze szybkim wzrostem inflacji z uwagi na niską bazę. Uważamy, że inflacja może nie powrócić do celu NBP nawet do końca 2016 roku, niemniej jednak władze monetarne chcąc utrzymać realne stopy procentowe na dodatnim poziomie oraz widząc wzrostowy trend inflacji mogą zdecydować się na podwyżki stóp już w 2016 roku. W scenariuszu bazowym zakładamy, że na koniec 2016 roku poziom stopy referencyjnej wyniesie 2,00%" - analityk Banku Pekao Wojciech Matysiak

"Prognozy cen ropy i skala umacniania dolara sugeruje, że średni spadek cen detalicznych w Polsce w 2015 r. ukształtuje się na poziomie -0,3 (wobec zakładanych przez nas dotychczas -0,5), z kolei w 2016 r. wzrośnie średnio do 1,5%. Zakładamy, że najgłębsza deflacja przekraczająca 1,0% będzie notowana do kwietnia włącznie. W kolejnych miesiącach do sierpnia skala spadku cen konsumpcyjnych będzie na poziomie nie większym niż 0,5%. Na koniec 2015 r. wskaźnik CPI wyniesie ok. 1,3%, z kolei z powodu efektu niskiej bazy statystycznej w I kw. 2016 r. wzrośnie do ok. 1,9% r/r. Szacujemy, ze inflacja bazowa w styczniu i lutym wyniosła odpowiednio 0,9% i 0,7% względem średnio 0,4% w IV kw. 2014 r., co potwierdzałoby, że po pierwsze deflacja ma charakter niemal wyłącznie paliwowo-żywnościowy, a po drugie, że pozostałe ceny krajowe zaczynają powoli rosnąć. W tym świetle ostatnia decyzja RPP o ścięciu stóp procentowych NBP do 0,5 pkt proc. wydaje się bardzo ryzykowna. Nie można wykluczyć, że intensywna dyskusja o podwyżkach stóp rozpocznie się już pod koniec I kw. 2016 r. O ile nawet wówczas w Radzie nie powstanie większość zdolna przegłosować podwyżkę stóp, to można oczekiwać, że rosnące oczekiwania rynkowe na taki wzrost będą od początku 2016 r. stopniowo odzwierciedlane w stawkach WIBOR" - główny ekonomista Plus Banku Wiktor Wojciechowski

"W efekcie zmiany wag dokonano również korekty odczytu z poprzedniego miesiąca ? obniżając styczniowy CPI do poziomu minus 1,4  proc. rdr z wcześniej wskazywanej wielkości minus 1,3 proc. rdr. Przedstawiona struktura danych już nie zaskakuje. Nadal ujemna wielkość rocznego indeksu opiera się na spadkach cen żywności oraz paliw (w tym wypadku coraz głębszych), które nie mają charakteru popytowego. W pozostałych kategoriach zmiany są niewielkie. Jak na razie więc trudno oczekiwać rychłego powrotu inflacji nie tylko do celu RPP, lecz nawet na dodatnie poziomy, co naszym zdaniem nastąpi nie wcześniej niż w III kwartale bieżącego roku. Wiele w tym względzie będzie zależeć od sytuacji na rynku surowców energetycznych. Niemniej spodziewamy się, że odczyt za luty jest dnem dynamiki cen, a kolejne miesiące będą pokazywać jej stopniowy wzrost. Można także dodać, że dzisiejsze dane GUS nie mają większego wpływu na kształt parametrów polityki monetarnej po ostatnim komunikacie ze strony RPP, jednoznacznie wskazującym, że w najbliższych kwartałach zmiany stóp są bardzo mało prawdopodobne" - ekonomista BGK Piotr Dmitrowski

"Zmiana koszyka inflacyjnego powinna być przynajmniej w części informacją o zmianie struktury konsumpcji. Jednak tym razem tak nie jest (poza silnym wzrostem sprzedaży odzieży i obuwia), bowiem to nie zmiana struktury konsumpcji a deflacja zmieniła układ (wagi) grup produktów i usług w koszyku. Nie zaczęliśmy kupować mniej żywności, nie ograniczyliśmy korzystania z energii elektrycznej czy paliwa. To efekt deflacji w tych grupach produktów. W lutym do spadku cen żywności i paliw, który ma swoje źródło poza polską gospodarką, w sposób bardzo silny dołączył spadek cen odzieży i obuwia. Okres wyprzedaży jak widać trwa. Pokazał to styczeń, gdy sprzedaż detaliczna odzieży i obuwia w cenach stałych wzrosła o ponad 18 proc. Branży odzieżowej i obuwniczej trudno jest w tej chwili zmienić model biznesowy i ograniczyć 'zwabianie' klientów przecenami. Wydaje się, że zaakceptowały to i zaakceptowały w zdecydowanej większości model oparty o dużą skalę produkcji i niskie ceny, co część mniejszych firm odzieżowych, szyjących odzież niemasową, z wyższej półki, kierowaną do precyzyjnie wyselekcjonowanego klienta, może postawić w trudnej sytuacji. Wydaje się jednak, że sieciowe firmy odzieżowe znalazły w ?tym szaleństwie metodę" ? przyzwyczajenie klientów do częstych zakupów, co może procentować, gdy ceny powrócą na ścieżkę wzrostu.Co do wzrostu cen żywności, to hamuje je m.in. rosyjska polityka embarga. Zmienić to mogą (poza zniesieniem embarga i sankcji) złe warunki pogodowe ograniczające podaż żywności (w Brazylii jest już susza). A na ceny paliw wpłynąć może wzrost siły dolara, na co wyraźnie się zapowiada. Jest zatem 'szansa' na materializację marcowej prognozy NBP dotyczącej inflacji w 2015 r. (minus 0,5 proc.). I na otwarcie zamkniętej na ostatnim posiedzeniu RPP dyskusji o poziomie stóp procentowych" - główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek

(ISBnews)