W tym tygodniu rynek walutowy skupi się na danych makro raczej niż polityce

ISBNews
01.06.2015 08:50
A A A


Warszawa, 01.06.2015 (ISBnews/ MM Prime TFI) - Poprzedni tydzień na rynku walutowym na pewno nie był nudny. Z zaskoczeń w danych chyba największym był nieoczekiwany mocny spadek indeksu Chicago PMI. Euro początkowo traciło na wartości przez problemy wokół Grecji i twarde stanowisko MFW. Jednak stopniowo inwestorzy przekonywali się, że jeszcze jakieś rozwiązanie jest możliwe, stąd zakończenie tygodnia na eurodolarze w okolicach 1,10, a więc prawie bez zmian względem poprzedniego poniedziałku. Złoty początkowo z kolei nerwowo reagował na wybór A. Dudy na prezydenta Polski, jednak pod koniec tygodnia odrobił większość strat, wsparty przez niezłe dane o polskim PKB za I kw.

Bieżący tydzień zapowiada się za to bardzo interesująco. Pomijając trudno przewidywalny przebieg negocjacji rządu greckiego z KE i MFW, warto zwrócić uwagę na bardzo dużą ilość danych makro i wydarzeń. Bardzo ciekawie zapowiada się posiedzenie EBC, którego rezultat poznamy w środę. Zmian stóp procentowych nie będzie, za to M. Draghi może na konferencji prasowej odnieść się w jakiś sposób do kwestii zwiększania skali zakupów obligacji skarbowych w okresie przedwakacyjnym, a także do kwestii dotyczących dalszego obniżania stóp. Od tego, w jakim tonie się wypowie i jak rynki zinterpretują jego słowa będzie zależeć w dużej mierze los eurodolara, który obecnie jest przy granicznym punkcie 1,10. Drugim istotnym wydarzeniem będzie piątkowa publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy - stopy bezrobocia i zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Przyrost o ponad 200 tys. miejsc pracy mógłby się wpisać w niezły prodolarowy sentyment, zakładając, że Draghi nie będzie chciał umacniać wspólnej waluty. Obok tych najważniejszych czynników mamy jeszcze sporo innych, takich jak istotne dane z Europy o kondycji sektora usług i przemysłu (indeksy PMI) oraz analogiczne odczyty z USA (indeksy ISM).

Kwestie polityczne dla złotego powinny mieć już coraz mniejsze znaczenie. Pod koniec zeszłego tygodnia umacniał się już wyraźniej i jeśli w tym tygodniu nastroje inwestycyjne będą niezłe, a do tego złoty zostanie wsparty indeksem PMI dla przemysłu z Polski, zejście kursu EUR/PLN poniżej 4,10 nie powinno być problemem. Może on mieć nawet otwartą drogę do 4,05, gdzie dopiero zaczną się schody. Bardziej skomplikowanie wygląda sytuacja na USD/PLN, który co prawda nie utrzymał się powyżej 3,80, dalej jednak jest w niebezpiecznie wysokich rejonach, a przy tej zmienności wciąż nie można wykluczyć testu nawet poziomu 3,90.

Łukasz Rozbicki

MM Prime TFI S.A.

(ISBnews/ MM Prime TFI)