Instytut Biznesu apeluje o ponowne przeprowadzenie postępowania na śmigłowce

ISBNews
24.09.2015 12:27
A A A


Warszawa, 24.09.2015 (ISBnews) - Postępowanie przetargowe na śmigłowce dla polskiej armii nie spełnia standardów obowiązujących przy tego typu procedurach, uważa Instytut Biznesu. Według tej instytucji, wątpliwości związane z tym przetargiem powinny skłonić Ministerstwo Obrony Narodowej do jego anulowania i ponownej oceny ofert. 

"Zakup śmigłowców wielozadaniowych jest obecnie jednym z największych tego typu postępowań prowadzonych na świecie. Jego rozstrzygnięcie będzie mieć wpływ na funkcjonowanie przemysłu lotniczego oraz wielu gałęzi gospodarki przez najbliższe lata. Liczne wątpliwości podnoszone przez uczestników przetargu, niezależnych ekspertów, media i stronę związkową, co do przejrzystości postępowania przetargowego powinny skłonić Ministerstwo Obrony Narodowej do jego anulowania i ponownej, obiektywnej, opartej o jednoznaczne i stałe kryteria oraz uwzględniającej interesy polskiego przemysłu, oceny ofert" - czytamy w stanowisku przesłanym przez Instytut.

Instytut wyraża także zaniepokojenie publicznymi wypowiedziami niektórych przedstawicieli MON, "których celem jest zdyskredytowanie odrzuconych ofert, a nie rzetelne wyjaśnienie wszystkich wątpliwości wokół postępowania na zakup śmigłowców", jak napisano w materiale.

Instytut Biznesu tłumaczy, że zabiera głos w sprawie wyników przetargu śmigłowcowego przede wszystkim ze względu na poważne skutki ekonomiczne decyzji MON. Jego wartość (ok. 13 mld zł) jest zbliżona do wartości kontraktu na myśliwce F-16 (ok. 15 mld zł). Rozstrzygnięcie przetargu będzie miało wieloletnie konsekwencje dla polskiej armii i firm reprezentujących przemysł lotniczy.

"Liczne wątpliwości dotyczą przyczyn wykluczenia z dalszego postępowania dwóch firmy ? PZL Mielec i PZL Świdnik, które kosztem kilkusetmilionowych inwestycji prowadzą w Polsce od kilkudziesięciu lat produkcję śmigłowców. Odprowadzają każdego roku setki milionów złotych podatków i składek od tysięcy zatrudnionych pracowników. Z oficjalnych informacji uczestników przetargu wynika, że decyzja o formalnym wykluczeniu ofert PZL Świdnik i PZL Mielec nie była uzasadniona. Zastosowanie wątpliwych kryteriów selekcji oraz innych nieprawidłowości, które stały się powodem odrzucenia oferty obydwu zakładów, skłoniły ich zarządy do skierowania sprawy do sądu" - czytamy dalej w stanowisku.

Instytut podkreśla, że sposób prowadzenia postępowania oraz wątpliwości dotyczące kryteriów wyboru ofert są powodem organizowanych od kilku miesięcy, licznych protestów ze strony związków zawodowych, reprezentujących nie tylko pracowników startujących w przetargu przedsiębiorstw. Ostatnio protest związkowców ze Świdnika odbył się 2 września 2015 r. w trakcie Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach.

Zwraca też uwagę, że w trakcie przetargu wielokrotnie zmieniano jego warunki. Przykładem jest liczba planowanych śmigłowców, która początkowo wynosiła 26, potem 70, w końcu 50. W postępowaniu nie uwzględniono także dotychczasowego zaangażowania przemysłowego przedsiębiorstw na polskim rynku, ich wpływu na lokalne gospodarki i rynki pracy.

"Decyzja MON oznacza, że w Polsce powstanie trzeci zakład produkcji śmigłowców - to rzadkość nawet w znacznie bogatszych od Polski krajach. Taka dziwaczna polityka przemysłowa świadczy o lekceważeniu podstawowych zasad zdrowego rozsądku" - wskazano także.

Zastrzeżenia ze strony Instytutu wiążą się także z wymogiem spełniania przez oferowane w przetargu śmigłowce 4 różnych funkcji (transportowej, dla wojsk specjalnych, CSAR i zwalczanie okrętów podwodnych). Wymóg tzw. wspólnej platformy nie tylko spowodował trudności w realizacji wymogów MON przez uczestników przetargu, ale w konsekwencji może także podwyższyć koszty pozyskania śmigłowców.

(ISBnews)