PIO chce przesunięcia wprowadzenia 12 zł na godzinę na 1 stycznia 2017 r

ISBNews
24.02.2016 15:38
A A A


Warszawa, 24.02.2016 (ISBnews) - Przedsiębiorcy zrzeszeni w Polskiej Izbie Ochrony (PIO) nie są przeciwni wprowadzeniu minimalnej stawki dla umów cywilno-prawnych na poziomie 12 zł na godzinę, ale postulują wprowadzenie zmian od 1 stycznia 2017 r. 

"Przedsiębiorcy zrzeszeni w Polskiej Izbie Ochrony nie są  przeciwni wprowadzeniu minimalnej stawki dla umów cywilno-prawnych na poziomie 12 zł na godzinę, zaproponowanej w art. 8a ust.1. zmienianej ustawy. Postulujemy jednak za tym, ze względu na możliwość dostosowania się do proponowanych zmian wszystkim ich odbiorcom, tj. kontrahentom i firmom ochrony, aby projektowane zmiany były wprowadzone od 1 stycznia 2017 roku" - czytamy w liście przesłanym do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Według Izby, z uwagi na specyfikę rynku usług outsourcingowych w Polsce zmiany powinny być wprowadzane ewolucyjnie.

"Kierunek proponowanego unormowania jest słuszny, bo cywilizuje branżę ochrony (a także inne branże outsourcingowe, takie jak sprzątanie czy doręczanie przesyłek), zastrzeżenia zaś budzi szybkie tempo wprowadzenia tej zmiany, dlatego konieczne jest wprowadzenie vacatio legis co najmniej do początku przyszłego roku" - uważa wiceprezes Izby Beniamin Krasicki (prezes City Security).

Według Izby, branżę usług ochrony  dotknęły już - 1 stycznia 2016 r. - przepisy o tzw. ozusowaniu umów zleceń, co stanowi najpoważniejszy - jak dotąd - krok w kierunku ograniczania tzw. umów śmieciowych. "Wprowadzenie tych przepisów spowodowało wzrost kosztów pracy aż o 28%. Jeśli do tego dołożylibyśmy wprowadzenie od połowy tego roku bez tzw. vacatio legis minimalnej stawki godzinowej na poziomie 12 zł, gdy obecnie w naszych usługach wynosi ona ok. 8 zł, to koszty te jeszcze bardziej wzrosną (o kolejne kilkadziesiąt procent), a do tego w tak bardzo krótkim czasie" - czytamy także.

Izba podkreśliła, że może to doprowadzić do zwiększenia bezrobocia spowodowanego tym, że budżety kontrahentów są już na ten rok zaplanowane i bardzo trudno będzie renegocjować zawarte kontrakty.  

"Już dziś mamy do czynienia z sytuacją, gdzie wielu naszych kontrahentów nie zaakceptowało, pomimo ustawowej możliwości renegocjonowania zawartych kontraktów, zaproponowanych przez firmy zmian stawek kontraktowych. Doprowadziło to do tego, że nastąpiły wypowiedzenia zawartych umów i, co za tym idzie - zwolnienia pracowników. Z informacji napływających do Izby od firm członkowskich wynika, że może to osiągnąć poziom ok. 40% zatrudnienia" - podała Izba. 

(ISBnews)