'Szczyt Zdrowie 2016': Eksperci za wspieraniem krajowej produkcji leków

ISBNews
21.06.2016 14:08
A A A


Warszawa, 21.06.2016 (ISBnews) - Najlepszy sposób na zabezpieczenie dostępu do bezpiecznych i skutecznych terapii lekowych to rozwijanie produkcji leków w kraju, uważają uczestnicy kongresu "Szczyt Zdrowie 2016". Rząd pracuje nad ramowym dokumentem dotyczącym polityki lekowej państwa; jednym z ważniejszych zagadnień jest rola krajowego przemysłu farmaceutycznego oraz inwestycje w innowacyjne produkty.

"Polityka lekowa państwa powinna zabezpieczyć dostęp do bezpiecznych i skutecznych terapii lekowych, a to można osiągnąć jedynie dzięki produkcji leków w kraju. Nawiązując do projektu '75+', na który Ministerstwo Zdrowia zabezpieczyło ponad 500 mln zł rocznie, uważam, że do listy leków darmowych, powinny należeć przede wszystkim te leki, które obecnie są refundowane w 30 i 50 %, a zwłaszcza leki krajowe. To ważny projekt dla pacjentów" - powiedział podczas kongresu wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego Piotr Błaszczyk.

Natomiast, jeśli chodzi o sam system refundacji, powinien on być maksymalnie czytelny i przejrzysty tak dla lekarza, jak i pacjenta, dodał. Powinien również pozwolić na kontynuację terapii tymi samymi lekarstwami, do których pacjenci są już przyzwyczajeni.

"Jeśli chodzi zaś o synergie gospodarki i innowacyjnego przemysłu farmaceutycznego, należy ten przemysł wspierać na terenie Polski. Tylko krajowi producenci leków są w stanie w 100% zabezpieczyć dostęp do leków" - podsumował wiceprezes.

Wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda uważa, że priorytetowe potraktowanie krajowego przemysłu farmaceutycznego mogłoby się wiązać ze współpracą z resortem rozwoju. Podkreślił jednocześnie, że polityki lekowej nie można ograniczać jedynie do zagadnień dystrybucji leków.

"To temat bardzo złożony, na który składa się wiele zmiennych. Obecne, utylitarne podejście do problematyki zdrowotnej może w konsekwencji być krzywdzące, na przykład dla pacjentów dotkniętych chorobami rzadkimi. Z drugiej strony, rodzi się pytanie komu należy odebrać aby zapewnić leczenie tymże pacjentom? Zagłębiając się w problematykę polityki lekowej natrafiamy na coraz więcej pytań i kwestii do rozwiązania. Czy inwestować w produkty innowacyjne czy zapewniać ochronę zdrowia przy użyciu leków generycznych, a jeśli potraktujemy priorytetowo krajowy przemysł farmaceutyczny, to czy nie należałoby poszukać wsparcia dla niego w Ministerstwie Rozwoju?" - zastanawiał się wiceminister.

Krajowy rynek farmaceutyków, pomimo dużego udziału leków generycznych, jest jedną z głównych branż dostarczających innowacje w polskiej gospodarce. Projekty badawcze i rozwojowe dotyczące przemysłu farmaceutycznego, w tym biotechnologicznego, prowadzone są w ponad 100 instytucjach naukowych, a sam przemysł farmaceutyczny zatrudnia ponad 100 tys. osób, i wytwarza 1% PKB, jak wynika z badania zespołu DELab Uniwersytetu Warszawskiego.

Jak zauważył prezes firmy Sequence Stefan Bogusławski, głównym problemem w polityce lekowej są pieniądze. Polska, wśród krajów UE przeznacza najmniej środków publicznych na pacjenta.

"Należy się zastanowić, skąd pozyskać środki oraz jak je racjonalnie wydać. Należy przy tym pamiętać, że państwo musi zagwarantować równość w dostępie do służby zdrowia, a co za tym idzie terapii lekowych. Czy należy finansować terapie generyczne, które i tak pacjenci dofinansowują, czy raczej skupić się na nowych lekach i terapiach? Polityka lekowa nie powinna ograniczać się do działań ministerstwa zdrowia, to problem międzyresortowy, zwłaszcza jeśli mówimy o całym sektorze gospodarki jakim są firmy farmaceutyczne. A należy podkreślić, ze to właśnie przemysł farmaceutyczny generuje najwięcej innowacyjnych technologii, które mogą stać się kapitałem Polski na przyszłość" - wskazał prezes.

Natomiast Waldemar Dubaniowski, były ambasador RP w Singapurze wskazał, że według najnowszych badań, w Singapurze jest najlepsza na świecie opieka zdrowotna.

"A polityka lekowa jest jednym z ważniejszych elementów polityki zdrowotnej i gospodarczej. Tam podejście do zdrowia obywateli traktowane jest jako inwestycja, a nie koszt. W Singapurze wspiera się firmy innowacyjne, dlatego zgadzam się, że mówiąc o polityce zdrowotnej czy lekowej należy podejść do tematu całościowo, również gospodarczo. Jednak innowacje w przemyśle farmaceutycznym, nawet w Singapurze wymagają wsparcia ze strony państwa" - tłumaczył były ambasador.

Wybitny diabetolog, prof. Leszek Czupryniak zauważył, że jeśli chodzi o wspieranie innowacyjności w medycynie, z jednej strony mamy na to środki, a z drugiej odbiorców tych środków, czyli firmy farmaceutyczne.

"Należy podjąć dialog w jaki sposób wspierać te firmy w ich działalności i jakie korzyści powinno mieć z tego państwo. Według mnie firmy farmaceutyczne powinny wziąć na siebie część odpowiedzialności za politykę zdrowotną. To jest aktualne wyzwanie dla Polski, ale i Europy. Model obecnie obowiązujący przestał się sprawdzać" - stwierdził Czupryniak.

Adiunkt w Katedrze Okulistyki ŚUM dr Katarzyna Michalska-Małecka zauważyła z kolei, że za dwa lata co piąty Polak przekroczy 60. rok życia, a co za tym idzie - wejdzie w okres podwyższonego ryzyka zdrowotnego.

"W Polsce brakuje kompleksowych programów lekowych dotyczących, często podstawowych chorób. Nie ma takiego programu nawet w przypadku cukrzycy. Niestety, ta sytuacja prowadzi do wykluczenia z rynku pracy coraz większej liczby osób, którym przecież można pomóc. Dochodzi do sytuacji, w których pacjenci z polski korzystają z usług zagranicznych klinik" - powiedziała Michalska-Małecka.

"Szczyt Zdrowie 2016" to kongres zorganizowany po raz czwarty przez Instytut Ochrony Zdrowia we współpracy z Narodowym Instytutem Zdrowia Publicznego - PZH. Coroczne spotkania stanowią płaszczyznę dialogu i komunikacji pomiędzy wszystkimi uczestnikami systemu ochrony zdrowia.

(ISBnews)