Średnioroczna inflacja CPI przekroczy 1% w 2017 r. wg analityków

ISBNews
12.12.2016 16:37
A A A


Warszawa, 12.12.2016 (ISBnews) - Dane dotyczące wskaźnika CPI w listopadzie były zgodne z oczekiwaniami analityków. Większość ekonomistów oczekiwało wygaśnięcia deflacji w ujęciu rocznym pod koniec tego roku, a ich przewidywania dotyczące wzrostu średniorocznej inflacji w 2017 r. wynoszą powyżej poziomu 1% r/r. 

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), inflacja konsumencka wyniosła 0,0% w ujęciu rocznym w listopadzie br. wobec 0,2% r/r deflacji w poprzednim miesiącu. W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 0,1% w listopadzie , podał też GUS. Dwunastu ankietowanych przez ISBnews analityków spodziewało się wskaźnika CPI w zakresie od -0,1 do 0,1% r/r (średnia wyniosła 0,0%).

Większość ekonomistów zgodnie wskazuje, że listopadowy odczyt CPI ma neutralne znaczenie dla decyzji Rady Polityki Pieniężnej (RPP) w sprawie stóp procentowych w 2017 r. W Radzie obecnie panuje konsensus, że stopy procentowe powinny być utrzymane na obecnym poziomie przez cały 2017 r. Analitycy podkreślają, że z jednej strony domykanie się luki popytowej będzie oddziaływało w kierunku dalszego wzrostu inflacji bazowej. Z drugiej strony stopniowo wygasające efekty niskiej bazy dla cen paliw będą ograniczać wzrost wskaźnika CPI.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"Widzimy wzrost wskaźnika CPI jako kompensację słabego wzrostu PKB i w związku z tym jest to neutralne dla stanowiska RPP. Ostatnie komentarze RPP nie wskazują na próbę podwyższania stóp procentowych, nawet jeśli inflacja zbliży się do dolnej granicy celu inflacyjnego NBP (1,5% r/r)" - ekonomista ING Banku Śląskiego Jakub Rybacki.

"Koniec deflacji będzie przez Radę traktowany jako argument za utrzymywaniem stóp na dotychczasowych poziomach. Coraz częściej natomiast Rada może podkreślać, że kolejnym jej krokiem (na razie bardzo odległym) będzie podwyżka stóp" - główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Opublikowane dziś dane potwierdziły że w Polsce w listopadzie br. zakończył się, po ponad dwóch latach, okres deflacji. Zgodnie z oczekiwaniami nastąpił wzrost cen żywności (o 0.5%m/m), niespodzianką jest natomiast spadek (o 0.4%m/m) cen w kategorii ?transport", podczas gdy z analiz instytucji monitorujących ceny paliw na stacjach wynikało że ceny te poszły w górę. Największy wpływ na "wydźwignięcie się" wskaźnika CPI z ujemnych rejonów miały w listopadzie wspomniane wyżej ceny żywności oraz ceny w zakresie rekreacji i kultury. Grudzień będzie, jak wszystko wskazuje, miesiącem dalszego wzrostu cen paliw (ze względu na szybko rosnące ceny ropy naftowej na świecie i jednoczesne umacnianie się dolara), i tym samym po raz pierwszy od czerwca 2014 r. zobaczymy w Polsce inflację. Nie będzie ona duża, niemniej jednak w kolejnych miesiącach 2017 r. będzie prawdopodobnie stopniowo przybierać na sile. O ile w 2016 r. średnioroczna deflacja wyniesie według moich szacunków -0.6%, o tyle w 2017 r. średnioroczna inflacja ma szansę ukształtować się w okolicach 1.0%. Listopadowe dane dotyczące cen towarów i usług nie będą miały wpływu na decyzje RPP w sprawie stóp procentowych na początku 2017 r. Koniec deflacji będzie przez Radę traktowany jako argument za utrzymywaniem stóp na dotychczasowych poziomach. Coraz częściej natomiast Rada może podkreślać, że kolejnym jej krokiem (na razie bardzo odległym) będzie podwyżka stóp" - główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek.

"W listopadzie, po 28 miesiącach, skończył się okres deflacji w Polsce. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych nie zmieniły się w porównaniu z analogicznym kresem ubiegłego roku, po tym jak spadły o 0,2% r/r w październiku. Wzrost cen w ujęciu rok do roku odnotujemy w grudniu, wstępnie szacujemy, że wyniesie ok. 0,4% r/r, w dużej mierze ze względu na rosnące ceny paliw. Ostateczne dane o inflacji były zgodne  z konsensusem oraz szacunkiem flash. W ciągu miesiąca ceny wzrosły o 0,1% m/m. Wygaśnięcie deflacji w listopadzie, tak jak się spodziewaliśmy, wynikało z ustąpienie czynników bazowych w cenach żywności, która była o 1,2% droższa niż przed rokiem, oraz z niewielkiego przyśpieszenia inflacji bazowej. Szacujemy, że inflacja po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła minus 0,1% r/r wobec minus 0,2% r/r w październiku. Szczególnie wyraźny, bo o 3,0% r/r, jest wzrost cen w kategorii inne towary i usługi która obejmuje m.in. ubezpieczenia komunikacyjne. W kolejnych miesiącach ceny ubezpieczeń wyraźnie przyśpieszą, co będzie związane ze wdrażaniem rekomendacji KNF, i będzie to jeden z czynników podbijających inflację (pomimo małego udziału w koszyku). Ceny paliw spadły w październiku o 0,1%, a w ujęciu rok do roku ich wzrost wyhamował do 0,7%  z 1,8% w październiku. Jednak było ty tylko zaburzenie w obowiązującym trendzie, a w kolejnych miesiącach ceny paliw będą podnosić wskaźnik inflacji, w związku z ustąpieniem efektów bazy statystycznej oraz wzrostem cen ropy naftowej. Wydaje się, ze wzrost cne w kolejnych miesiącach jest nieuchronny, czemu będą sprzyjać rosnące ceny surowców oraz stopniowe przyspieszanie kategorii bazowych. W średnim terminie polska gospodarka nie osiągnie jednak celu inflacyjnego (2,5%), relatywnie szybko, na przełomie Q1 i Q2 możemy jednak zbliżyć się do dolnego ograniczenia odchyleń (1,5%).  Dane były neutralne z punktu widzenia RPP. Deflacja nie była dla obecnej Rady problemem, a do celu inflacyjnego jeszcze daleko. W Radzie obecnie panuje konsensus, że stopy procentowe powinny być utrzymane na obecnym poziomie przez cały 2017r" - analitycy Banku Millennium.

"W kierunku wzrostu inflacji (o 0,2 pkt. proc.) oddziaływała wyższa dynamika cen w kategorii "żywność i napoje bezalkoholowe (1,2% r/r w listopadzie wobec 0,4% w październiku). Przyspieszenie wzrostu cen w ujęciu rocznym miało miejsce m.in. w sekcjach "mleko, sery, jaja", "mięso", "owoce", "warzywa" oraz "ryby i owoce morza". Szeroki zakres wzrostu cen żywności stanowi wsparcie dla naszego scenariusza, zgodnie z którym na początku br. nastąpiło trwałe odwrócenie trendu spadkowego światowych cen żywności. Do wzrostu inflacji (o 0,1 pkt. proc.) przyczyniła się również wyższa inflacja bazowa, która zgodnie z naszymi szacunkami wyniosła w listopadzie -0,1% r/r wobec -0,2% w październiku. Zgodnie z komunikatem GUS zwiększenie inflacji bazowej było częściowo związane z podwyżkami cen ubezpieczeń (wzrost o 1,4% m/m). W naszej ocenie wzrost cen ubezpieczeń jest w znacznym stopniu efektem podwyżek cen ubezpieczeń komunikacyjnych (OC). W kierunku spadku inflacji (o 0,1 pkt. proc.) oddziaływała natomiast niższa dynamika cen paliw (0,7% r/r w listopadzie wobec 1,8% w październiku). Prognozujemy, że w grudniu br. tempo wzrostu cen będzie dodatnie, a w całym 2016 r. średnioroczna inflacja ukształtuje się na poziomie -0,6% r/r wobec -0,9% w 2015 r. Prognozujmy, że w I kw. 2017 r. inflacja zwiększy się do 1,5% r/r wobec 0,0% w IV kw. br. ze względu na oddziaływanie efektów niskiej bazy dla dynamiki cen paliw i nośników energii (obniżka cen prądu i gazu w styczniu br.). W kolejnych kwartałach 2017 r. oczekujemy relatywnej stabilizacji inflacji w przedziale 1,3-1,7% (średniorocznie 1,5%). Z jednej strony domykanie się luki popytowej będzie oddziaływało w kierunku dalszego wzrostu inflacji bazowej. Z drugiej strony stopniowo wygasające efekty niskiej bazy dla cen paliw będą ograniczać wzrost wskaźnika CPI. W I poł. 2017 r. w kierunku wzrostu inflacji będzie oddziaływało również zwiększenie dynamiki cen żywności związane z kontynuacją wzrostowej fazy cyklu na rynku wieprzowiny oraz mleka. Istotnym czynnikiem ryzyka w horyzoncie prognozy jest kształtowanie się cen ropy na światowym rynku. Dzisiejsze, zgodne ze wstępnym szacunkiem GUS oraz konsensusem rynkowym, dane o inflacji są w naszej ocenie neutralne dla złotego oraz rentowności polskich obligacji" - ekonomista Credit Agricole Jakub Olipra.

"Ostateczny odczyt CPI za listopad br. potwierdził zakończenie 28-miesięcznego okresu panowania deflacji na poziomie 0% r/r. Inflacja bazowa przyśpieszyła o 0,1 pkt proc. do -0,1% głównie z uwagi na rosnące ceny ubezpieczeń samochodów. Ceny żywności również przyspieszyły z 0,4% r/r do 1,2% r.r Przewidujemy dalszy ruch w górę w grudniu. Ceny paliw wzrosną z uwagi na wzrost cen ropy Brent/WTI w ostatnim miesiącu w związku z porozumieniem OPEC i deprecjacją złotego wobec dolara. W 2017 roku oczekujemy wskaźnika CPI na poziomie 1% r/r zakładając: pozytywny efekt bazy na komponentach energetycznych, takich jak elektryczność, gaz począwszy od stycznia 2017 r. i z uwagi na rosnącą presję płacową, słaby kurs złotego oraz wzrost oczekiwań inflacyjnych. Widzimy wzrost wskaźnika CPI jako kompensację słabego wzrostu PKB i w związku z tym jest to neutralne dla stanowiska RPP. Ostatnie komentarze RPP nie wskazują na próbę podwyższania stóp procentowych, nawet jeśli inflacja zbliży się do dolnej granicy celu inflacyjnego NBP (1,5% r/r)" - ekonomista ING Banku Śląskiego Jakub Rybacki.

"Inflacja CPI wzrosła w listopadzie do 0,0% r/r z -0,2% r/r w październiku, zgodnie ze wstępnym odczytem i naszą prognozą. Po 28 miesiącach pożegnaliśmy deflację i naszym zdaniem w średnim terminie nie należy spodziewać się jej powrotu. Wzrost wskaźnika inflacji wynikał przede wszystkim ze wzrostu cen żywności o 0,4% m/m. Szacujemy, że inflacja bazowa wzrosła do -0,1 r/r. Spodziewamy się dalszego wzrostu inflacji CPI w kolejnych miesiącach, do ok. 0,5% r/r w grudniu i ok. 1% r/r w styczniu, za co odpowiadać będzie efekt bazy oraz wzrost cen żywności i paliw. Wzrost inflacji do dodatnich poziomów jest argumentem za stabilizacją stóp procentowych w Polsce" - analitycy Banku Zachodniego WBK.

"Główny Urząd Statystyczny potwierdził dzisiaj wcześniejszy wstępny szacunek listopadowej inflacji, zgodnie z którym końca dobiegł trwający ponad dwa lata okres deflacji. W listopadzie ceny były przeciętnie takie same jak przed rokiem, co oznacza wzrost inflacji w porównaniu do październikowego odczytu na poziomie -0,2% r/r. Głównym źródłem wzrostu inflacji były w listopadzie ceny żywności, które w porównaniu do października br wzrosły o 0,5%. Wyraźny wzrost cen w zestawieniu z przeciwnym ruchem przed rokiem (-0,4% m/m) sprawił, że roczna dynamika tej kategorii przyspieszyła do 1,3% r/r z 0,4% r/r przed miesiącem. W kierunku wzrostu inflacji oddziaływały także ceny rekreacji i kultury,  opłaty w kategorii zdrowie oraz szeroka kategoria innych towarów i usług, dla której roczna dynamika cen wspięła się do poziomu 3%. Według GUS dynamika cen usług ogółem przyspieszyła do 1,1% r/r. Wciąż na poziomach sprzed roku pozostają ceny towarów, jednak począwszy od sierpnia skala ich spadków ulega regularnemu ograniczaniu i w listopadzie sięgnęła 0,4% r/r. Pewnym rozczarowaniem jest nieznaczny spadek cen paliw (-0,1% m/m), który kontrastuje z naszymi oczekiwaniami ich umiarkowanego wzrostu (oczekiwaliśmy 0,4% m/m). Wzrosty cen paliw kumulowały się jednak pod koniec miesiąca, stąd możliwe, że w większym stopniu znajdą one odzwierciedlenie w danych grudniowych. Wtedy także, ze względu na efekty bazy (spadek przed rokiem o 2,6%), ceny paliw powinny stanowić główne źródło dalszego przyspieszenia inflacji, która w naszej ocenie przyjmie pierwszą od czerwca 2014r. dodatnią wartość sięgając w naszej ocenie 0,2% r/r. Zakładamy, że w kolejnych miesiącach trend wzrostu inflacji przybierze na sile i jeszcze na początku przyszłego roku zbliży się ona do poziomu +1% r/r. Bazując na dzisiejszych danych szacujemy, że inflacja bazowa odnotowała w listopadzie minimalny wzrost sięgając -0,1% r/r wobec -0,2% r/r przed miesiącem. Zakładamy, że inflacja bazowa powróci do dodatnich wartości wraz z początkiem nowego roku" - analitycy Banku Raiffeisen.

(ISBnews)