PwC: Sukces CPL zależeć będzie od siły jego wiodącego przewoźnika

ISBNews
04.04.2017 13:20
A A A


Warszawa, 04.04.2017 (ISBnews) - Lokalizacja tzw. Centralnego Portu Lotniczego (CPL) pomiędzy Warszawą a Łodzią, z nastawieniem na obsługę przede wszystkim aglomeracji warszawskiej to optymalne podejście, ale to nie położenie zdecyduje o rozwoju tego hubu, uważają eksperci PwC. Wskazują, że dla powodzenia ewentualnej inwestycji kluczowe jest funkcjonowanie na CPL silnego przewoźnika sieciowego.

"Lokalizacja CPL między Warszawą a Łodzią - jak najbardziej tak. Ale trzeba o nim myśleć jako obsługującym aglomerację warszawską" - powiedział wicedyrektor w dziale doradztwa biznesowego PwC Michał Szyk podczas spotkania prasowego.

Wskazał, że odległość CPL od centrum Warszawy nie powinna przekraczać 50 km, a średnia odległość dla tego typu lotnisk w Europie wynosi 22 km od centrum aglomeracji: "Duża odległość może działać na niekorzyść i zmniejszać szanse powodzenia" - wskazał.

Jak podkreślił jednak, "sama infrastruktura nie wygeneruje ruchu lotniczego".

"Potencjalnie jest szansa, by gdzieś powstał taki hub w ramach naszego regionu [Europy Środkowo-Wschodniej]. Pytanie czy w Berlinie, Wiedniu czy jakimś innym miejscu. Hub mógłby powstać, gdyby był przewoźnik, który w ramach tego regionu znacznie by zwiększył skalę" - dodał.

"To, że powstanie lotnisko, nie oznacza, że będzie hubem. Będzie potrzebować lokalnego przewoźnika sieciowego, który na to lotnisko będzie transferować ruch" - wyjaśnił.

Pytany, czy takim przewoźnikiem mogłyby być PLL LOT odpowiedział, że "LOT już dziś dźwiga po części taką rolę, operując na Lotnisku Chopina", ale wobec zapowiadanych rozmiarów CPL "skala LOT-u jest na ten moment za mała".

Według niego, trudno przewidzieć kierunki konsolidacji rynku lotniczego w regionie.

"W naszej części Europy, porównując jak wygląda to na Zachodzie, cały czas mamy do czynienia z dosyć dużym rozdrobnieniem. Większość krajów posiada wiodącego przewoźnika, ale w dłuższym okresie ta sytuacja jest trudna do utrzymania, chyba, że sztucznie. Na dziś trudno powiedzieć, co się wydarzy. Pytanie, czy w regionie jest jakiś przewoźnik, który tę skalę może zbudować" - podsumował Szyk.

Według ekspertów PwC, ze względu na ograniczone możliwości rozwoju warszawskiego lotniska im. Fryderyka Chopina, potencjalnym rozwiązaniem może być sprawnie funkcjonujący duoport (na bazie obecnych lokalizacji lotnisk na terenie Okęcia oraz Modlina) lub Centralny Port Lotniczy. Obie koncepcje wymagają dalszej analizy w powiązaniu ze spójną strategią rozwoju całego sektora lotniczego w Polsce.

(ISBnews)